Sprawy przedsiębiorczych matek, a więc kobiet, które będąc w ciąży, zgłosiły się do ubezpieczenia społecznego jako prowadzące działalność gospodarczą i zadeklarowały wysoką podstawę wymiaru składek, nie schodzą z wokand. Sądy ciągle jeszcze rozstrzygają spory powstałe pod rządami starych przepisów. W takiej właśnie sprawie jeden z sądów apelacyjnych zwrócił się do Sądu Najwyższego z pytaniem, czy ZUS nie kwestionując samego tytułu do podlegania ubezpieczeniom, ma prawo do weryfikacji podstawy wymiaru składek w sytuacji, gdy będąca w ciąży kobieta w pierwszym miesiącu prowadzenia działalności gospodarczej deklaruje maksymalną, dopuszczalną podstawę wymiaru składek, a już w kolejnym miesiącu tej działalności korzysta z zasiłku chorobowego trwającego aż do dnia urodzenia dziecka, a następnie z zasiłku macierzyńskiego i kolejnych zasiłków chorobowych, opiekuńczych i znów macierzyńskiego. Mimo że SN 28 października 2021 r. odmówił podjęcia uchwały (sygn. akt III UZP 5/20), to jednak warto zwrócić uwagę na stan faktyczny sprawy – kobieta przez kilka lat korzystała z wszelkiego rodzaju świadczeń chorobowych obliczanych z uwzględnieniem wysokiej, raz zadeklarowanej podstawy. Było to możliwe dzięki art. 43 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa). Zgodnie z nim podstawy wymiaru zasiłku nie ustala się na nowo, jeżeli między okresami pobierania zasiłków zarówno tego samego rodzaju, jak i innego rodzaju nie było przerwy albo przerwa była krótsza niż trzy miesiące kalendarzowe. Od 1 stycznia 2022 r. ulega on jednak zmianie i dopuszczalna przerwa skraca się z trzech miesięcy do jednego. A to oznacza, że długie korzystanie z wysokiej podstawy zasiłkowej będzie teraz trudniejsze – dotyczy to nie tylko przedsiębiorców, którzy jeszcze korzystają z podstawy ustalonej przed zmianą przepisów, lecz także tych osób, które zostały np. fikcyjnie zgłoszone do ubezpieczeń jako pracownicy. Będą jednak i tacy, którzy na zmianach skorzystają.
Zmiany od 2016 r.