Rzecznik praw obywatelskich przedstawił minister rodziny i polityki społecznej Marlenie Maląg uwagi do przygotowywanego przez resort projektu "Strategii rozwoju usług społecznych, polityka publiczna na lata 2021-2035".

Rzecznik w piśmie do szefowej MRiPS podkreślił, że proces deinstytucjonalizacji systemu wsparcia jest szczególnie istotny z perspektywy osób z niepełnosprawnościami. Zwrócił uwagę, że od dawna odmawia się im możliwości dokonywania osobistych wyborów i sprawowania kontroli we wszystkich dziedzinach życia.

Reklama

Wiącek przypomniał, że zmiany powinny uwzględniać uwagi wobec Polski, kierowane przez Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami i głos samych osób z niepełnosprawnościami i ich organizacji.

Strategia – jak wskazywał RPO – powinna mieć na celu przede wszystkim włączenie w społeczność lokalną grup najbardziej narażonych na wykluczenie.

Reklama

"Wykluczenie społeczne wiąże się ze stygmatyzacją, segregacją i dyskryminacją. Konkretne plany w tym zakresie wymagają poszanowania przyrodzonej godności, autonomii i niezależności osoby oraz zapewnienia jej pełnego i skutecznego udziału w społeczności" – dodał rzecznik.

Przypomniał, że strategia odnosi się do takich grup, jak: dzieci, osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami, osoby w kryzysie psychicznym i osoby w kryzysie bezdomności. "Istotne jest, aby głos każdej z tych grup w ramach prowadzonych prac został uwzględniony" – podkreślił.

"Ogromnie liczę na to, że podjęte działania na rzecz deinstytucjonalizacji przyczynią się do przełamania stanu, który komitet ONZ określił jako +krytyczna stagnacja+ i pozostaną one zgodne z postanowieniami Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych" – napisał Wiącek.

Zdaniem RPO dokument przedstawiony przez resort rodziny wymaga dalszej analizy m.in. pod kątem warstwy językowej. Podkreślił, że język jest nie tylko narzędziem opisującym rzeczywistość, ale także ją kształtującym. Dlatego – dodał – powinien on być wolny od stereotypów i paternalistycznego podejścia.

"Tymczasem lektura projektu Strategii wskazuje na potrzebę stosowania języka z uwzględnieniem perspektywy równości. Założenia tego nie spełniają sformułowania dotyczące +cierpienia+ czy +kalectwa+. Jest mowa o +niesamodzielności+, czy o osobach +przewlekle chorych psychicznie+, zamiast o osobach +wymagających bardziej intensywnego wsparcia+ oraz osobach +w kryzysie psychicznym+" – zauważył.

Komitet ONZ podkreślił, że niezbędne jest zapewnienie aktywnego i pełnego uczestnictwa organizacji osób z niepełnosprawnościami oraz konstruktywnych konsultacji z różnymi organizacjami tych osób, w toku wypracowywania nowych przepisów i strategii, by zapewnić, że ustawodawstwo będzie zgodne z Konwencją.

Tymczasem – w ocenie RPO – strategia wskazuje organizacje obywatelskie jako jednego z realizatorów działań oraz część zakładanego systemu monitorowania wdrażania strategii – a nie partnerów w działaniach.

"Sektor społeczny wypracowywał istotne standardy i był wsparciem dotychczasowych działań władz. W wielu miejscach rola organizacji społecznych została zaś zrównana z rolą prywatnych przedsiębiorców, a podejmowane działania na zlecenie samorządów mają być realizowane w oparciu o konkursy lub zamówienia publiczne" – wskazał Wiącek.

Jak dodał, taka konstrukcja budzi obawy, że w wielu przypadkach podstawowym kryterium oceny ofert podmiotów pozostanie jedynie cena. Zdaniem rzecznika może to doprowadzić do znacznego spadku jakości oferowanych usług społecznych oraz ograniczenia ich dostępności.

RPO przypomniał, że Komitet ONZ ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami wskazywał na potrzebę wypracowania i przyjęcia konkretnych planów działania na rzecz deinstytucjonalizacji wraz wyznaczeniem ram czasowych procesu przejścia przez osoby z niepełnosprawnościami do niezależnego życia w społeczności lokalnej oraz zapewnieniem odpowiedniego finansowania tego procesu, po zakończeniu finansowania takich działań przez Unię Europejską.

Wiącek zwrócił uwagę, że mimo wprowadzenia zmian w zakresie wskaźników realizacji działań nadal wiele z nich ma jedynie datę końcową wprowadzenia, a nie pełny harmonogram obejmujący stopniowe odejście od działań projektowych na rzecz systemowych regulacji.

Rzecznik wskazał ponadto, że przedstawiciele organizacji zrzeszających osoby w spektrum autyzmu podkreślają potrzebę uwzględnienia ich potrzeb w dalszym okresie procedowania strategii. A grupa ta – jak zauważył RPO – jest wymieniona w strategii zaledwie raz (przy działalności zakładów aktywności zawodowej).

Wiącek podkreślił, że jednym z kluczowych zadań strategii jest zmiana sposobu funkcjonowania placówek opieki całodobowej i wykorzystania ich potencjału do wsparcia w społeczności lokalnej.

Przypomniał, że 100 proc. placówek ma zostać przekształconych w placówki realizujące kompleksowe usługi, stacjonarne i środowiskowe, w tym realizujące stacjonarną opiekę krótkoterminową. Przekształcenie dotyczyć ma otwarcia na równoległą realizację usług środowiskowych, przy ograniczeniu do niezbędnego minimum wsparcia stacjonarnego. Działanie to ma zostać zrealizowane do końca 2035 r.

Obawy rzecznika budzi jednak sformułowanie wyodrębnienia i tworzenia filii (pojedynczych zespołów, mieszkań) w funkcjonujących już DPS-ach. "Takie działanie zmierza do dalszej izolacji osób zamieszkujących w DPS-ach. A wszystkie usługi wspierające muszą być zaprojektowane tak, aby wspierać życie w społeczeństwie, zapobiegając izolacji i segregacji od innych osób i muszą być faktycznie odpowiednie do tego celu" – ocenił Wiącek.

Podkreślił, że inwestowanie środków pieniężnych uzyskanych w ramach współpracy międzynarodowej w tworzenie nowych instytucji opiekuńczych, miejsc odosobnienia lub modeli opieki instytucjonalnej jest niedopuszczalne. "Prowadzi do segregacji i izolacji osób potrzebujących wsparcia" – dodał RPO.

Zdaniem rzecznika proponowana zmiana roli placówek całodobowych powinna iść w parze z dostosowaniem przepisów do możliwości podjęcia decyzji co do miejsca zamieszkania, współlokatorów, jak i ewentualnie zakresu wsparcia z jakiego dana osoba chce skorzystać. Zmiany – jak pisze – powinny obejmować obowiązek wykorzystania wszelkich dostępnych środków wsparcia w miejscu zamieszkania przed próbą umieszczenia danej osoby w placówce. "Powinno uwzględniać się przy tym autonomię i wolę osoby, do której ma być kierowane wsparcie" – zaznaczył.

Obawy rzecznika budzi też brak założeń wprowadzenia systemowej usługi asystencji osobistej dla osób z różnymi niepełnosprawnościami, zapewnienia systemowej usługi wsparcia wytchnieniowego, poprawy funkcjonowania środowiskowych domów samopomocy czy wdrożenia działań w ramach kręgów wsparcia oraz wskaźników pozwalających na monitorowanie realizacji założonych celów. Niezbędna jest również analiza dostępności i adaptabilności nowo tworzonych mieszkań treningowych i wspomaganych.

RPO ma także wątpliwości co do sposobu finansowania działań zawartych w strategii. Wskazano bowiem – jak wskazał – że "ostateczna wysokość środków przewidzianych do realizacji poszczególnych projektów będzie ustalana corocznie przez Radę Ministrów w trakcie prac nad ustawą budżetową". Zdaniem Wiącka oznacza to brak długofalowej perspektywy działania i ograniczenie do bieżących środków w ramach budżetu.

Obawy rzecznika budzi także to, że działania nie będą mogły być realizowane z braku odpowiednich środków. "Doświadczenia ostatnich lat wskazują, że projektowanie ambitnych celów bez wskazania konkretnych wielkości oraz źródeł ich finansowania skutkuje albo brakiem realizacji tych celów, albo dodatkowym obciążeniem odpowiedzialnych za nie instytucji, kosztem innych ustawowych zadań" – wskazał Wiącek.

Jak dodał, wątpliwości budzi również konieczność udziału w kosztach realizacji usług osób, na rzecz których te usługi są świadczone. "Takie podejście może wykluczyć osoby najuboższe, które wymagają bardziej intensywnego wsparcia" – uważa rzecznik.

Wiącek zwrócił się do minister Maląg o analizę przedstawionych uwag oraz uwzględnienie propozycji w dalszych pracach nad strategią. Zachęcił też do dialogu międzyinstytucjonalnego, który pozwoli na dalszą współpracę na etapie realizacji dokumentu.