Ustawa emerytalna z 2016 r. odebrała tysiącom osób prawo do sądu i równego traktowania – mówi nowy raport. Politycy PiS protestują.
Wykreowano system, w którym najpierw obniża się świadczenia osobom uprawnionym, i to w sposób niezgodny ze standardami ochrony praw człowieka, na co zwracają uwagę sądy w wydanych do tej pory wyrokach na tym tle, a następnie de facto pozbawia wiele z tych osób dostępu do sądu – mówi najnowszy raport Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, jednej z najstarszych i największych europejskich organizacji pozarządowych działających na rzecz praw człowieka, na temat ustawy obniżającej świadczenia funkcjonariuszom PRL-owskich służb mundurowych. – Zważywszy na zaawansowany wiek wielu osób dotkniętych jej działaniami, część z nich może po prostu nie doczekać wydania przez sąd wyroku – mówi dr Marcin Szwed, autor analizy.
Dwie drogi
Przeciwko takiemu stawianiu sprawy protestują politycy Prawa i Sprawiedliwości. – Raport jest obroną byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa, których w końcu nie pozbawiono świadczeń, a jedynie zmniejszono ich uposażenie, w myśl sprawiedliwości społecznej – mówi poseł Marek Ast. Jego zdaniem teza postawiona przez fundację jest na wyrost. – Sądy miały swobodę działania. Jedne spytały o ocenę TK (SO w Warszawie i Krakowie), zawieszały postępowania w oczekiwaniu na wyrok, inne procedowały – wylicza. Przyznaje jednak, że nie rozumie, dlaczego w głównej sprawie, jaka toczy się przed TK (sygn. akt P4/18), wciąż nie mamy wyroku. – To jest kłopot, także dla sądów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.