Reklama
Powódka, 24-letnia studentka I roku administracji, domagała się zasądzenia alimentów w wysokości 1,5 tys. zł od ojca. Miesięczne koszty swojego utrzymania (w których zakres wchodziły m.in.: wynajem pokoju, wyżywienie i zakup biletów komunikacji miejskiej) oszacowała na ok. 2 tys. zł. Środki na utrzymanie, które otrzymywała od matki, nie wystarczały na pokrycie wszystkich niezbędnych wydatków. Powódka wcześniej pracowała w sklepie obuwniczym, podejmowała się również dorywczych prac w restauracjach. Wykonywanie obu tych zajęć uniemożliwił lockdown spowodowany pandemią koronawirusa, który wymusił zamknięcie galerii handlowych i restauracji.
W odpowiedzi na pozew ojciec powódki stwierdził, że część przedstawionych przez nią wydatków trudno uznać za niezbędne, a przedstawiona kwota wystarczyłaby na pokrycie kosztów utrzymania pięcioosobowej rodziny, a nie młodej studentki. Podkreślał także, że sam ma zobowiązania związane z utrzymaniem rodziny, dlatego nie stać go na tak wysokie alimenty.
Sąd częściowo przychylił się do żądań powódki, zasądzając na jej rzecz alimenty w wysokości 500 zł miesięcznie. Jak podkreślono w uzasadnieniu wyroku, uznaje się, że obowiązek alimentacyjny trwa do momentu, w którym dziecko może się utrzymywać samodzielnie. Nie ustaje więc automatycznie na przykład w momencie, gdy staje się pełnoletnie. Rodzice powinni wspierać dziecko finansowo stosownie do możliwości, również gdy sami mają problemy finansowe. Nie mogą więc tłumaczyć się, że obowiązek alimentacyjny jest nadmiernym ciężarem i w ten sposób w ogóle nie dokładać się do utrzymania.
Jak wskazał sąd, fakt, że pozwany jest zatrudniony jedynie na 1/4 etatu, świadczy o tym, że nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości zawodowych. Nie zaistniały bowiem okoliczności, takie jak niepełnosprawność, które mogłyby go w tym zakresie usprawiedliwić. Miesięczne koszty utrzymania studentki sąd ocenił jako realne, zaznaczył jednak, że z uwagi na sytuację (brak pracy i zdalne studiowanie) powinna rozważyć powrót do rodzinnego miasta, co pozwoliłoby ograniczyć część opłat związanych z wynajmem. W uzasadnieniu podkreślono również, że samą możliwość podjęcia pracy zarobkowej powinno się każdorazowo oceniać indywidualnie, zwłaszcza w przypadku studenta, który dopiero przygotowuje się do wykonywania przyszłego zawodu podczas studiów. Nie bez znaczenia pozostawało to, że powódka próbowała wcześniej zarobić na swoje utrzymanie, jednak uniemożliwiła jej to sytuacja związana z pandemią koronawirusa i odgórnie wprowadzony lockdown. Jak wskazał sąd, kontynuowanie nauki na studiach usprawiedliwia przyznawanie pełnoletniemu dziecku alimentów.
Wyrok jest nieprawomocny.

orzecznictwo

Wyrok Sądu Rejonowego w Łowiczu z 30 marca 2021 r., sygn. akt III RC 94/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia