statystyki

Pechowy egzamin maturalny w czasach pandemii: Oblał go co czwarty uczeń. Dlaczego?

autor: Anna Wittenberg12.08.2020, 06:00; Aktualizacja: 12.08.2020, 07:42
Po prawie trzymiesięcznej przerwie w nauce, w opóźnionym o miesiąc terminie, z odwołanym egzaminem ustnym, w maseczkach i bez możliwości spotkania z kolegami po wyjściu z sali – tak wyglądała tegoroczna matura. Choć był to już 16. egzamin w nowej, centralnie zorganizowanej formule, z takimi perturbacjami trzeba było zmierzyć się po raz pierwszy. – Prawdopodobnie nigdy w historii powojennej Polski nie trzeba było przekładać majowego terminu matury – przypomniał Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Po prawie trzymiesięcznej przerwie w nauce, w opóźnionym o miesiąc terminie, z odwołanym egzaminem ustnym, w maseczkach i bez możliwości spotkania z kolegami po wyjściu z sali – tak wyglądała tegoroczna matura. Choć był to już 16. egzamin w nowej, centralnie zorganizowanej formule, z takimi perturbacjami trzeba było zmierzyć się po raz pierwszy. – Prawdopodobnie nigdy w historii powojennej Polski nie trzeba było przekładać majowego terminu matury – przypomniał Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.źródło: ShutterStock

26 proc. zdających nie uzyskało nawet 30 proc. punktów z obowiązkowych przedmiotów. To najgorszy wynik od lat, ale szef MEN nie umie powiedzieć, czy coś poszło nie tak

Po prawie trzymiesięcznej przerwie w nauce, w opóźnionym o miesiąc terminie, z odwołanym egzaminem ustnym, w maseczkach i bez możliwości spotkania z kolegami po wyjściu z sali – tak wyglądała tegoroczna matura. Choć był to już 16. egzamin w nowej, centralnie zorganizowanej formule, z takimi perturbacjami trzeba było zmierzyć się po raz pierwszy. – Prawdopodobnie nigdy w historii powojennej Polski nie trzeba było przekładać majowego terminu matury – przypomniał Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (29)

  • Belferka(2020-08-12 08:13) Zgłoś naruszenie 4216

    To będzie narastać,postępująca degrengolada młodzieży widoczna gołym okiem niewielkie wymagania od siebie,za to od nauczycieli jak największe!

    Odpowiedz
  • Ola(2020-08-12 08:29) Zgłoś naruszenie 4111

    Matura to nie chipsy z marketu które każdy może mieć. Wiedza kosztuje to przyjemność okupiona czasem wyrzeczeniami a młodzi wolą szybko byle jak

    Odpowiedz
  • teacher(2020-08-12 07:49) Zgłoś naruszenie 4020

    dlaczego? a dlatego, że wiekszość dzisiejszej młodzieży jest na tyle słabo intelektualnie że po prostu matury mieć nie może, nie mówiąc o studiach wyższych. Dziękuję, do widzenia

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bolesław Śmiały(2020-08-12 08:40) Zgłoś naruszenie 300

    Nie bronię w żadnym wypadku MEN, ale atakować nie będę, bo nie kopie się leżącego, ale chyba jakiekolwiek egzaminy nie są robione po to, żeby 100% podchodzących zdawało. Dziwny jest tez wymóg uzyskania 30% punktów, a nie 51%.

    Odpowiedz
  • Mary(2020-08-12 08:37) Zgłoś naruszenie 261

    Matura w Polsce to jak GCSE w Wlk. Brytanii. Potrzebny jest tylko tym którzy poważnie myślą o poważnych studiach. Reszta uczy się zawodu i do pracy. Kto zatem tak usilnie rozpowszechnia pomysł, że wszyscy uczniowie szkół średnich muszą zdawać maturę i co więcej zdać.

    Odpowiedz
  • B1(2020-08-12 17:28) Zgłoś naruszenie 264

    Moje dziecko zawsze samo dużo się uczyło i rewelacyjnie zdało maturę. Moją i męża zasługą jest to, że zaszczepiliśmy mu miłość do książek. Jeśli młody człowiek nie widzi czytających rodziców nie będzie się uczył. Zachęcam wszystkich do czytania książek swoim pociechom i dla samych siebie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • nn(2020-08-12 11:33) Zgłoś naruszenie 247

    Jak to dlaczego? Jak zaczęło się nauczania zdalne część uczniów położyła laskę na naukę, jeden wprost stwierdziła że im wszystkim dadzą maturę za darmo. Zrobili koronaferie. Potem było przesunięcie terminu matury, niby więcej czasu na powtórzenie, za darmo zgodziliśmy się prowadzić dodatkowe zajęcia przygotowujące do matury. I co? Kilku uczniów się nimi zainteresowała. reszta miała już koronawakacje.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Rodzic(2020-08-12 08:51) Zgłoś naruszenie 2238

    W kolejnym roku szkolnym poprosimy o więcej strajków związkowych ZNP , i więcej nauki zdalnej - to poprawi wyniki egzaminów ! A i podwyższyć pensum dla nauczycieli trzeba !

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Alf(2020-08-12 23:05) Zgłoś naruszenie 192

    Skoro byle pustak może iść do liceum, bo nie ma egzaminów wstępnych, jak kiedyś, to co tu się dziwić. Maks 30% uczniów powinno iść do szkół z maturą. Reszta to nieuki, powinni zdobyć zawód i do fabryki. Tyle w temacie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Beata (2020-08-13 07:40) Zgłoś naruszenie 150

    Ale *********** oto właśnie chodzi w maturze, aby zdawali ją najlepsi.

    Odpowiedz
  • JK(2020-08-13 05:21) Zgłoś naruszenie 152

    System edukacji jest niewydolny od reformy Handkego z 1999 r. Po co ją wprowadzono! Żeby pod płaszczykiem wyrównywania szans edukacyjnych dzieci i młodzieży taśmowo produkować bezrefleksyjnych, podatnych na propagandę, łatwych do zmanipulowania, lub przekupienia wyborców - patrz słynny dowcip " pokoloruj drwala". PIS poza totalną zmianą organizacji szkół, dodał od siebie tylko to, że "drwal jest białoczerwony". Sukces edukacyjny odnosiły tylko te dzieci, których rodzice byli choć minimalnie zaangażowani byli w proces edukacji własnych dzieci, czyli 15 - 20%. Resztę rodziców uśpiły zapewnienia polityków z każdej działającej w Polsce partii, że szkoła wyedukuje im i wychowa dzieci. W końcu wygodniej nic ni robić, oglądać TV, produkować się w mediach społecznościowych niż zająć na poważnie procesem wychowania własnego dziecka. Dodajcie do tego wieloletnią selekcję negatywną do zawodu nauczyciela wywołaną marnymi płacami, fatalne podstawy programowe, beznadziejnych kolejnych ministrów edukacji, niedoinwestowanie szkół i ich nierównomierną sieć np. w dużych miastach, lub likwidację małych szkół, w biednych wiejskich gminach i macie POLSKĄ OŚWIATĘ - ANNO DOMINI 2020. Ps. Średnia wieku nauczycieli wskazuje, że za kilka lat nie będzie miał kto uczyć w szkołach - demografia nie ma barw politycznych!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Belferka (2020-08-12 16:45) Zgłoś naruszenie 105

    Nasz dyrektor zawsze powtarza że dobry nauczyciel powinien potrafić zmotywować ucznia do nauki. Ale fakt zawsze podkreśla że "DOBRY"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Maturzystka (2020-08-13 15:38) Zgłoś naruszenie 81

    Kto się uczył ten się uczył i maturę zdał . Niektórzy bimbają całe 3 lata lub 4 i nagle że nie zdali . Trzeba było siedzieć w książkach A nie

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Filozof(2020-08-13 20:05) Zgłoś naruszenie 40

    Cały system edukacji w Polsce to bzdura po co produkuje się tysiące bezrobotnych magistrów za kupę naszej kasy oni ani intelektualnie ani często emocjonalnie nie dorośli do bycia magistrem czegokolwiek więc może lepiej wrócić do porządnej edukacji zawodowej i nauczyć ludzi szacunku do pracy

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Polecane