Jak wynika z wyliczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w grudniu ubiegłego roku w całej Polsce pracowało legalnie, a co za tym idzie płaciło składki do ZUS, ok. 587 tys. cudzoziemców z ponad 170 państw. Ilu pracowało nielegalnie – tego nie wie nikt. Największą, a wręcz dominującą grupę wśród jednych i drugich stanowią Ukraińcy. Składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne płaci już ponad 441 tys. przedstawicieli tej nacji.

Pracujących legalnie cudzoziemców dotyczyć będą obligatoryjne i automatyczne zapisy do PPK, ponieważ z tej powszechnej procedury zwolniono co do zasady tylko osoby w określonym wieku (te, które nie ukończyły 18. roku życia oraz starsze niż lat 55) oraz – z pewnymi wyjątkami – tych, którzy nie płacą składek na ubezpieczenia społeczne.

– Ustawa o PPK nie różnicuje pracowników ze względu na narodowość. Do PPK mogą więc przystąpić również cudzoziemcy, jeżeli tylko spełniają te same warunki, które muszą spełnić Polacy – wyjaśnia Jan Morbiato, menedżer komunikacji inwestycyjnej i kontentu w NN Investment Partners Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA. – Jeżeli są zatrudnieni na podstawie umowy o pracę, ale również na podstawie innych umów, np. zlecenia, od której odprowadzane są składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe (szczegółowy wykaz rodzajów zatrudnienia objętych PPK zawiera art. 2 ustawy o PPK), są automatycznie zapisywani do PPK. Pracodawcy muszą odprowadzać za nich wpłaty, państwo dokłada wpłatę powitalną i dopłaty roczne. Jeżeli cudzoziemcy nie chcą uczestniczyć w PPK, składają deklarację rezygnacji, podobnie jak obywatele Polski – dodaje specjalista.

Przedsiębiorcy zatrudniający obcokrajowców zgłaszają już pewne wątpliwości, w jakim języku powinni komunikować się z obcokrajowcami i w jakim języku powinny być formułowane dokumenty potwierdzające uczestnictwo cudzoziemca w PPK oraz deklaracje o rezygnacji. W pierwszym przypadku sprawa jest dość prosta. Bo choć nasze prawo daje absolutne pierwszeństwo dla języka polskiego w zawieraniu umów, to jednak dopuszcza, by umowy z pracownikami, którzy nie są obywatelami Polski, były zawierane na ich wniosek w ich języku. Ustawa o PPK także nie zakazuje stosowania w relacjach z uczestnikami PPK innego języka niż język polski. A zatem w językach obcych mogą być przygotowywane nie tylko umowy, ale też wszelkie materiały informacyjne dla pracowników.

Fachowcy podnoszą zgodnie, że bardziej skomplikowana staje się sprawa, gdy zagraniczny pracownik uczestniczyć w planach kapitałowych nie będzie chciał. Musi wtedy wypełnić, podpisać i dostarczyć pracodawcy formularz o rezygnacji z PPK. Ten formularz ma określony urzędowy wzór i ma zostać opublikowany do końca tego półrocza wraz z rozporządzeniem ministra finansów w tej sprawie. Przedstawiony na razie projekt dokumentu istnieje tylko w polskiej wersji językowej, co sugerowałoby, że tylko w takiej możliwy jest do podpisania. Wydaje się jednak, że nie ma przeszkód, by pracodawca zatrudniający cudzoziemców w ramach obsługi PPK posługiwał się dokumentami w dwóch wersjach językowych, np. polskiej i ukraińskiej.

O ile jednak nie ma przeszkód dla cudzoziemców w przystępowaniu do PPK i płaceniu składek, mogą napotkać pewną trudność, gdy przyjdzie do wypłaty pieniędzy. Zwłaszcza gdy zechcą zrezygnować z uczestnictwa w planie w trakcie jego trwania albo zechcą pobierać dodatek do emerytury w swoim kraju. – Ustawa o PPK nie daje bowiem możliwości przenoszenia pieniędzy z PPK do programów emerytalnych prowadzonych w innych krajach. Wypłata transferowa za granicę jest więc wykluczona – wyjaśnia Jan Morbiato. Ten fakt może więc skutecznie zniechęcać pracowników z zagranicy do angażowania się w tego typu oszczędności w naszym kraju. Zwłaszcza tych, którzy swoich planów na czas po zakończeniu kariery zawodowej w żaden sposób nie wiążą z Polską.

Kolejna sprawa to fakt, że środki zgromadzone w PPK mają pozostać prywatne, w związku z czym podlegają dziedziczeniu na zasadach kodeksowych (można też wskazać uposażonego). – Jeśli jednak chodzi o dziedziczenie przez uczestników PPK niebędących obywatelami Polski, to niestety nie ma jednej prostej odpowiedzi – zasady dziedziczenia regulują przepisy krajów ich pochodzenia. Są to bardzo skomplikowane sprawy i każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie – podkreśla Jan Morbiato.

Kłopoty z transferem mogą pojawić się również w przypadku rozwodu: jako część wspólnego majątku małżonków, którzy pozostają we wspólności majątkowej, pieniądze zgromadzone na PPK są ich wspólną własnością. A to oznacza, że w razie rozwodu dzielone są po równo i połowa wędruje na PPK byłego już małżonka. I wzajemnie. Jeśli cudzoziemiec po rozwodzie zechce wyjechać do swojego kraju pochodzenia, to niemożliwy będzie transfer środków do zagranicznego programu emerytalnego. W takiej sytuacji pozostaje mu wypłata lub zwrot z PPK.