Prawie 1030 zł będzie wynosić świadczenie dla osób, które nie mogły sobie wypracować stażu pracy. Jego podwyżka nastąpi wprawdzie od września, ale z wyrównaniem od czerwca.
Takie rozwiązanie przewiduje rządowy projekt nowelizacji ustawy z 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 982 ze zm.), którego drugie czytanie odbyło się wczoraj na posiedzeniu Sejmu. Obecnie osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności otrzymują miesięcznie 865,03 zł, a dzięki zmianie przepisów ich wsparcie będzie wynosiło tyle samo co najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, czyli 1029,80 zł.
– Podniesienie renty socjalnej jest działaniem, które spełnia postulat opiekunów protestujących w Sejmie. Przyczynia się też do poprawy warunków życia niepełnosprawnych – mówiła Teresa Wargocka, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Poparcie dla ustawy zapowiedzieli przedstawiciele pozostałych klubów parlamentarnych, chociaż jednocześnie zgłoszone zostały do niego poprawki.
Reklama
– Renta socjalna powinna być zwolniona z opodatkowania, dlatego składamy poprawkę, która to umożliwi – wskazywała Kornelia Wróblewska, posłanka Nowoczesnej.

Reklama
Z kolei Agnieszka Ścigaj z Kukiz 15 złożyła poprawkę, która ma stanowić realizację drugiego postulatu stawianego przez rodziców dorosłych osób niepełnosprawnych. Jest nim przyznanie 500 zł dodatku na rehabilitację. Sprowadza się ona do tego, aby to świadczenie stało się elementem renty socjalnej, a dochodzenie do kwoty, o którą upominają się opiekunowie, było rozłożone na trzy lata.
Wczoraj drugie czytanie miał też poselski projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Jego celem jest przyznanie tej grupie od lipca br. m.in.: prawa do korzystania ze świadczeń specjalistycznych bez konieczności uzyskania skierowania, zniesienie limitów na wsparcie z zakresu rehabilitacji leczniczej oraz umożliwienie dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej poza kolejnością.
Posłowie PiS argumentowali, że ta ustawa przyniesie oszczędności w budżetach domowych rodzin o 520 zł, w związku z czym spełnia drugie z żądań stawianych przez rodziców. Jednak wypowiadający się w debacie nad tym projektem przedstawiciele opozycji wskazywali, że całkowicie rozmija się on z oczekiwaniami protestujących, którzy chcą świadczenia pieniężnego, a nie rzeczowego.
– Projekt ma wady prawne, które zostały wskazane w opinii Biura Analiz Sejmowych. Nie ma w nim wyliczonych skutków finansowych oraz informacji, na jakiej podstawie wartość pakietu wsparcia dla niepełnosprawnych została wyceniona na 520 zł – podkreślał Rajmund Miller z Platformy Obywatelskiej
Wielu posłów zwracało też uwagę, że za tymi dodatkowymi świadczeniami dla niepełnosprawnych nie idzie zwiększenie środków w budżecie NFZ. Natomiast bezkolejkowy dostęp do różnych świadczeń zdrowotnych będzie oznaczał, że inne grupy pacjentów będą musiały dłużej na nie czekać.
– Chcę wszystkich uspokoić, że do końca maja zmienimy plan finansowy NFZ i zabezpieczymy środki potrzebne na realizację ustawy – zapewniała poseł Jolanta Kopcińska z PiS.

Dodała, że w budżecie funduszu po pierwszym kwartale jest nadwyżka 100 mln zł, która wynika z wyższych niż zakładane wpływów ze składki zdrowotnej. Na zmianie przepisów nie ucierpią też inne osoby, które czekają na udzielenie świadczeń, bo niepełnosprawni będą je mieli przyznane odrębną ścieżką.