Co jednak wydaje się jeszcze ciekawsze, najniższymi emisjami mogą pochwalić się marki, które w zeszłym roku nie miały w ofercie ani jednego auta BEV czy PHEV. Za to od ponad 20 lat rozwijały hybrydy. Mowa o Toyocie i Lexusie.

Od początku 2020 r. auta sprzedawane w Unii Europejskiej nie powinny emitować więcej CO2, niż 95 g/km. Po przekroczeniu tego progu płacą kary – po 95 euro za każdy gram. Oczywiście pomnożone przez liczbę sprzedanych samochodów. Tylko Volkswagen musiał zapłacić 100 mln euro kary za zeszły rok, a i tak mocno ją ograniczył „skupując” prawa do emisji od niszowych producentów elektryków (np. chińskiego MG).