W których branżach inflacja szaleje najmocniej? W strategicznych. Czyli w tych upaństwowionych albo skrajnie przeregulowanych – jak branża energetyczna. NIK podaje, że ceny energii elektrycznej dla gospodarstw domowych wzrosły po 1 stycznia 2020 r. o, bagatela, 20 proc. Kolejne lata nie odwrócą trendu.
Gdy cena benzyny rośnie, można przesiąść się do autobusu, ale co zrobić, gdy drożeje prąd? Kupić świece? Wpuścić stadko chomików do małych obrotowych klatek, by po podłączeniu do dynama ładowały smartfony? To oczywiste, że wzrostów cen energii elektrycznej nikt nie uniknie, a największy ciężar stanowić będą one dla najbiedniejszych. Nie da się przecież w nieskończoność wypłacać im rekompensat – budżet państwa tego nie wytrzyma.