- Jesteśmy dumni, że docenione zostało wspólne dziedzictwo narodów dawnej Rzeczypospolitej. Wiem, że bez wsparcia ze strony Białorusinów nie dalibyśmy rady dokonać tego wpisu. Bardzo się cieszę, że międzynarodowe uznanie uzyskaliśmy wspólnie – to wielki dzień dla nas i dla naszych białoruskich przyjaciół – mówi Piotr Piłasiewicz założyciel Bractwa Bartnego w Polsce.

Czym jest bartnictwo?

To najbardziej rozpowszechniona forma pszczelarstwa na większości terenów dawnej Rzeczypospolitej aż do XIX wieku, jednak w związku z rozwojem technik pszczelarskich i wycinką lasów ten sposób gospodarki zaczął zanikać. Okazuje się jednak, że kultura bartnicza przetrwała na niedostępnych terenach Białoruskiego Polesia oraz w niewielkich społecznościach na Podlasiu.

Reklama

Bractwa bartne, które powstały w zarówno w Polsce jak i na Białorusi w 2014 r. od początku nawiązały współpracę na rzecz promocji i zachowania wspólnego dziedzictwa.

- Najważniejsze było uzyskanie zgody społeczności bartników na wpisanie na listę i wysłuchanie od nich własnego stanowiska, czy bartnictwo powinno stać się niematerialnym dziedzictwem kulturowym i nadal być pielęgnowane. Jak się okazało, wszyscy w tej kwestii byli zgodni - mówi Ivan Osipau, założyciel „Bractwa bosych bartników” na Białorusi.

Szansa na ochronę lasów

Obie organizacje, polskie Bractwo Bartne oraz białoruskie Bractwo Bosych Bartników, są przekonane, że decyzja UNESCO pozwali rozpocząć nowe działania zmierzające do popularyzacji i zachowania dla przyszłych pokoleń tej nietypowej formy pszczelarstwa i kultury, która się z nią wiąże.

Jak twierdzą przedstawiciele organizacji, wpis daje nadzieję, że wzrośnie rola kulturowa i środowiskowa starych drzew i fragmentów lasów, które zamiast być wcinane na surowiec, powinny zostać zachowywane dla kontynuowania tradycji bartniczych i ochrony pszczół w leśnych ekosystemach.