Dzięki ubiegłorocznym aukcjom powinniśmy uniknąć miliardowych kosztów związanych z wirtualnym importem zielonej energii.
Reklama
Zgodnie z pakietem energetyczno-klimatycznym Unii Europejskiej Polska jest zobowiązana osiągnąć 15-proc. udział energii ze źródeł odnawialnych (OZE) w końcowym zużyciu energii brutto do końca 2020 r. Jeszcze do niedawna nie było pewne, czy cel ten uda się zrealizować. W kwietniu w wywiadzie dla DGP minister klimatu Michał Kurtyka mówił, że celowi OZE może pomóc „pandemiczna arytmetyka”, bo jeżeli spada zapotrzebowanie na energię w całym systemie, to udział źródeł odnawialnych rośnie.
Okazuje się, że pomogą również ubiegłoroczne aukcje dotyczące odnawialnych źródeł energii. Państwo kupiło w nich w sumie ok. 90 TWh energii elektrycznej za nieco ponad 20,5 mld zł, w tym ponad 77 TWh zakontraktowanych w instalacjach wykorzystujących energię wiatru na lądzie oraz ok. 12 TWh w instalacjach wykorzystujących energię słoneczną.
„Można przyjąć, że rozstrzygnięcie tych aukcji zabezpieczyło powstanie dodatkowych instalacji, które umożliwią osiągnięcie celu OZE na 2020 r.” – informuje DGP resort klimatu.
Urzędnicy zastrzegają, że ostateczne dane dotyczące udziału energii z odnawialnych źródeł w końcowym zużyciu energii brutto za 2020 r. dla Polski będą dostępne pod koniec 2021 r. lub na początku 2022 r.
Pod koniec 2018 r. na zagrożenie realizacji celu OZE wskazywała Najwyższa Izba Kontroli. Oceniła wówczas, że Polska prawdopodobnie stanie przed koniecznością dokonania statystycznego transferu energii z OZE z państw członkowskich, które mają nadwyżki. Koszt takiej operacji szacowano na nawet 8 mld zł.
Od tego czasu wiele się jednak zmieniło. W Polsce nastąpił boom fotowoltaiczny. To m.in. skutek działania programu „Mój prąd”. Jednakże nadal nie zniesiono ograniczeń dotyczących budowy wiatraków na lądzie.
Resort klimatu podkreśla, że „w sposób ciągły” realizuje działania przyczyniające się do wzrostu udziału energii z OZE, „tworząc optymalne ramy prawne”. Przyznaje, że głównym mechanizmem wsparcia odnawialnych źródeł energii w Polsce jest obowiązujący od 2016 r. system aukcyjny.
W aukcjach organizowanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki wygrywają przedsiębiorcy, którzy oferują produkcję prądu z odnawialnych źródeł po najniższej cenie w ramach określonych limitów ilościowych.
Ministerstwo Klimatu zaznacza, że zwycięzca aukcji otrzymuje wsparcie w postaci „gwarantowanej dopłaty do ceny sprzedaży energii na okres 15 lat”. Dopłata jest waloryzowana wskaźnikiem inflacji, dzięki czemu w ujęciu realnym wartość wsparcia się nie zmienia. Ponadto właściciele instalacji OZE (istniejących lub nowych), którzy wygrali aukcje, mogą liczyć na wyrównanie „ujemnego salda”: uzyskują prawo do comiesięcznej płatności stanowiącej różnicę między ceną z aukcji a ceną rynkową.
W 2019 r. maksymalna pula dla wszystkich aukcji OZE wynosiła 185 TWh o łącznej wartości ponad 69,6 mld zł. Resort klimatu ma nadzieję, że w tym roku dzięki ogłoszeniu aukcji z większym wyprzedzeniem uda się w większym stopniu wykorzystać dostępną pulę.
‒ Do głównych aukcji mamy jeszcze ponad dwa miesiące. Ten czas pozwoli inwestorom na przygotowanie większej liczby projektów, co ‒ mam nadzieję ‒ pozwoli na zakontraktowanie całego wolumenu energii przewidzianego w aukcjach. Inwestycje te dadzą dodatkowy impuls rozwojowy polskiej gospodarce w kolejnych latach – zaznaczał Ireneusz Zyska, pełnomocnik rządu ds. OZE, wiceminister klimatu kilka dni temu przy okazji zatwierdzenia regulaminu tegorocznych aukcji.
W odpowiedzi dla nas resort klimatu podał, że pułap energii elektrycznej do zakontraktowana w ramach aukcji na 2020 r. to 72,79 TWh o wartości 25,8 mld zł. W ramach przewidywanego wsparcia 14 mld zł przeznaczono dla instalacji wiatrowych i słonecznych o mocy pow. 1 MW. W wyniku rozstrzygnięcia aukcji w 2020 r. może powstać nawet 1000 MW nowych instalacji w technologii wiatrowej oraz blisko 800 MW źródeł fotowoltaicznych.
Tegoroczne aukcje OZE będą odbywać się od 3 listopada do 3 grudnia. Pierwsza będzie przeznaczona dla istniejących instalacji wykorzystujących biogaz rolniczy o mocy powyżej 1 MW. Jako ostatnie zaplanowane zostały aukcje w cieszących się największą popularnością segmentach, czyli dla dużych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych (26 listopada) oraz dla małych instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych (3 grudnia).