Zagrożenie istnieje, nawet jeśli na północ są ujęcia wyposażone w systemy oczyszczania – tak sytuację po awarii Czajki ocenia Krzysztof Woś, wiceprezes Wód Polskich ds. ochrony przed powodzią i suszą.
Pije pan warszawską kranówkę?
Gdy rok temu zacząłem budować rurociąg po pierwszej awarii w Czajce, to samo pytanie zadał mi redaktor w jednej ze stacji telewizyjnych. Wtedy się napiłem i dziś zrobiłbym to samo, bo ujęcie wody pitnej dla stolicy jest 10 km w górę rzeki, licząc od miejsca zrzutu ścieków. Picie warszawskiej kranówki nie zagraża zdrowiu warszawiaków. Natomiast trzeba pamiętać, że ta woda płynie do Płocka, Torunia, Tczewa czy Gdańska. I tam zalecałbym ostrożność.