statystyki

Wlewamy wodę do dziurawego wiadra. Oto dlaczego ze zwiastunów długotrwałej suszy nie wyciągamy wniosków

autor: Magdalena Cedro, Katarzyna Nocuń24.04.2020, 07:11; Aktualizacja: 24.04.2020, 15:49
Zmiany są faktem i nie wyglądają tak, jak wyobrażali sobie ci, którzy marzyli o „Polsce śródziemnomorskiej”. – To, co się dzieje, jest przedziwne. W ciągu jednego dnia pogoda może się całkowicie odmienić, z gorących Włoch robi się szwedzki chłód z przymrozkami nocą – mówi Zbigniew Karaczun. Naukowiec liczył, że pandemia koronawirusa sprawi, że zaczniemy słuchać naukowców i uczyć się na błędach.

Zmiany są faktem i nie wyglądają tak, jak wyobrażali sobie ci, którzy marzyli o „Polsce śródziemnomorskiej”. – To, co się dzieje, jest przedziwne. W ciągu jednego dnia pogoda może się całkowicie odmienić, z gorących Włoch robi się szwedzki chłód z przymrozkami nocą – mówi Zbigniew Karaczun. Naukowiec liczył, że pandemia koronawirusa sprawi, że zaczniemy słuchać naukowców i uczyć się na błędach.źródło: ShutterStock

Powinniśmy się już nauczyć reagowania na zagrożenia z wyprzedzeniem. Ale ze zwiastunów długotrwałej suszy – kolejnej potencjalnej katastrofy – nie wyciągamy na razie wniosków.

P od koniec sierpnia 2019 r. straty w rolnictwie z powodu suszy oszacowano na ponad 3 mld zł. W tym roku może być gorzej, a sytuacja będzie się powtarzać, jeśli nie zmienimy swojego myślenia o wodzie. Przez lata postrzegaliśmy ją jako zagrożenie, przed którym należy się bronić. Osuszaliśmy na potęgę ziemię pod uprawy, budowaliśmy tamy, wały, regulowaliśmy rzeki. Teraz to woda staje się kluczowym zasobem. Problem w tym, że nie umiemy nią dobrze gospodarować, bo przez dziesięciolecia robiliśmy to, reagując przede wszystkim na zagrożenie powodziowe. I zapobiegamy przede wszystkim skutkom, a nie systematycznemu brakowi wody.

Co poszło nie tak? Przecież naukowcy od lat powtarzają, że susze, które do tej pory były anomalią, wskutek zmian klimatu na stałe wpiszą się w naszą rzeczywistość. – Co więcej, o zmianach klimatu wciąż mówi się u nas jako o czymś, co dopiero nadejdzie – zauważa prof. Zbigniew Karaczun, sozolog ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, ekspert Koalicji Klimatycznej. A my z permanentną suszą letnią mamy do czynienia co najmniej od 15 lat. – Od trzech lat doskwiera nam susza głęboka i każda kolejna jest gorsza od poprzedniej. Już w 2018 r. mówiono, że to jest susza stulecia – dodaje.

Jest sucho, będzie suszej

Rzeki zaczynają odsłaniać dno. Ten tydzień przyniósł informacje o ogniu w Biebrzańskim Parku Narodowym, a mamy dopiero drugą połowę kwietnia. Czego możemy się więc spodziewać latem? Czy grożą nam pożary takie jak w Australii? Sebastian Szklarek, autor bloga Świat Wody, adiunkt w Polskiej Akademii Nauk, się tego nie spodziewa. – Na pewno będzie ich dużo, ale system przeciwpożarowy Lasów Państwowych pozwala zapobiegać wielko obszarowym pożarom. One wybuchają, ale są szybko dławione w zarodku, dlatego nie mamy takich sytuacji jak w Australii czy Grecji – podkreśla. Problemów jednak i bez nich będzie bardzo dużo.

Jak odnotowuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, ta zima była najcieplejsza od początku prowadzenia pomiarów meteorologicznych w Polsce. Niemal bezśnieżna. Nie dała szansy na uzupełnienie zasobów wody po suszy zeszłorocznej. Wiosną deszczu także jest jak na lekarstwo, co oznacza, że poważnie zagrożone są wschodzące na polach uprawy.


Pozostało jeszcze 85% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (2)

  • A melioracja odwadniajaca z 1970r działa(2020-04-24 14:25) Zgłoś naruszenie 00

    Za Komuny gleby były ciągle mokre ....wiec cały Kraj przeorano i meliorowano. Odsączanie gleb z wody ciągle trwa

    Odpowiedz
  • Róża(2020-05-29 20:05) Zgłoś naruszenie 00

    Zamiast oglądać się na państwo, każdy indywidualnie powinien zacząć oszczędzać wodę. Może to i niewiele pomoże, ale lepsze to niż siedzenie z założonymi rękoma. Na początek można zacząć od prostej zmiany nawyków jeśli chodzi o korzystanie z wody, na przykład zamiana wanny na prysznic, czy zakręcanie wody podczas szczotkowania zębów. Warto też zacząć gromadzić wodę deszczową i wykorzystywać ją w ogrodzie. Od siebie mogę polecić zbiorniki podziemne od Dom i Woda, zainwestowałam w tamtym roku i jestem bardzo zadowolona z tej inwestycji. Zbiornik świetnej jakości, pojemny, łatwy dostęp do zmagazynowanej wody, a panowie tam pracujący no po prostu do rany przyłóż. Jak ktoś jest totalnie zielony, to zakupy tylko tam.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie