Europejski Zielony Ład. Nasze gminy górnicze mogą być największym beneficjentem

autor: Zofia Jóźwiak29.01.2020, 09:18; Aktualizacja: 29.01.2020, 09:18
węgiel kamienny

Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji ma pomóc w przekształcaniu się regionom uzależnionym od węglaźródło: ShutterStock

Co bardziej zapobiegliwe z myślą o nieuchronnych przekształceniach już przygotowują strategie i projekty, by szybko sięgnąć po unijne wsparcie. Starają się też wykorzystać dostępne fundusze z obecnej perspektywy finansowej.

Komisja Europejska przedstawiła w ubiegłym tygodniu projekt rozporządzenia w sprawie Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, będącego kluczowym elementem programu „Europejski Zielony Ład”. Nasze gminy górnicze mają szansę być jego największym beneficjentem. Nie wiadomo jeszcze jednak, czy przypadające Polsce 2 mld euro rozdzielać będzie rząd, czy marszałkowie województw. Pytane przez nas samorządy chciałyby, by pieniądze były jak najbliżej nich – czyli u marszałków. Ale niezależnie od tego, od kogo będą mogli otrzymać wsparcie, to jeśli chcą z niego skorzystać, muszą już teraz się do tego przygotować. Przy czym trzeba pamiętać, że fundusze mają być ograniczone terytorialnie, czyli nie będą przyznawane na całe województwo, w którym są kopalnie, a tylko na pewne tereny, które bezpośrednio potrzebują tej pomocy. [ramka]

Zerwać z uzależnieniem

Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji ma pomóc w przekształcaniu się regionom uzależnionym od węgla. Może on sięgnąć nawet 100 mld euro z różnych środków pomocowych. Z tego ok. 7,5 mld euro stanowić będzie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Polska ma z niego uzyskać 2 mld euro. Pozostałe środki przewidziano m.in. z Funduszu Spójności czy Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz z niskooprocentowanych pożyczek, w tym z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. 

Wielkopolska dolina energii

Do skorzystania z unijnej oferty szykuje się Wielkopolska Wschodnia, czyli region zagłębia węgla brunatnego Pątnów–Adamów–Konin. – Chodzi o cztery powiaty: koniński, kolski, turecki i słupecki – precyzuje Maciej Sytek, prezes Agencji Rozwoju Regionalnego (ARR) w Koninie, który pełni rolę pełnomocnika zarządu województwa wielkopolskiego ds. restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej. – Bo na nich znajdują się tereny, na których był lub jeszcze jest wydobywany węgiel brunatny, albo z tych terenów pochodziły osoby pracujące w kopalniach – wyjaśnia.

Zainteresowanie transformacją w regionie zaczęło się ponad dwa lata temu. Wtedy w prace unijnej platformy Regionów Górniczych w Procesie Transformacji włączyła się grupa aktywistów miejskich z Konina. Potem dołączyli do nich włodarze zainteresowanych gmin i samorząd województwa. Efektem było przystąpienie całego województwa do platformy i prace nad przygotowaniem strategii transformacji. Zajęła się tym Agencja Rozwoju Regionalnego w Koninie we współpracy z organizacjami społecznymi. Porozumienie podpisało w sumie 40 podmiotów. Dziś ARR ma przygotowanych ponad 30 projektów, spośród których część została już zaakceptowania przez Brukselę. Region ma być wkrótce określany mianem „Wielkopolskiej Doliny Energii”. – Ale ta energia nie będzie miała nic wspólnego z węglem brunatnym i wielkimi elektrowniami – zastrzega Maciej Sytek. – To fotowoltaika, wiatraki i geotermia – wyjaśnia prezes ARR. I zaraz dodaje, że chodzi także o elektromobilność i technologie wodorowe. Niektóre z projektów zaczęto już realizować, nie czekając na obiecane rejonom pogórniczym pieniądze z nowej perspektywy.


Pozostało jeszcze 72% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie