statystyki

Paca: Opodatkujmy opakowania, a nasza gospodarka stanie się inspiracją dla reszty świata [OPINIA]

autor: Michał Paca22.01.2020, 08:30; Aktualizacja: 22.01.2020, 08:32
Plastikowe butelki

Plastikowe butelkiźródło: ShutterStock

W latach 80. w Europie Zachodniej zaczęto rozumieć, że największa długoterminowa korzyść w odpadach jest wtedy, gdy wykorzystujemy je ponownie. Brak było technologii, które mogłyby sprostać temu wyzwaniu. Technologicznie rynek zagospodarowania był już zdominowany przez spalarnie i połączenie kompostowni i składowisk. Jedynym wyjściem wydawała się selektywna zbiórka przez mieszkańców. I tak wkroczyliśmy na ścieżkę mnożenia pojemników w każdym domu na kontynencie. Dzisiejszy standard unijny to 5–7 pojemników.

Głównymi beneficjentami są dwie branże: producenci oraz firmy zbierające odpady. Sytuacja, w której producenci nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za śmieci, w które pakują swoje produkty, stała się niezmiernie dla nich wygodną globalną normą. Całość problemów związana z jednorazowymi opakowaniami jest przerzucana na samorządy, konsumentów oraz recyklerów. Globalne koncerny (ręka w rękę z polskimi producentami) przez dekadę skutecznie mydliły oczy Ministerstwu Środowiska, że wprowadzenie „rozszerzonej odpowiedzialności producentów” jest zbyt drogie. Równolegle ich zachodnie oddziały funkcjonowały w takich właśnie warunkach. Wielkimi orędownikami selektywnej zbiórki są firmy zbierające odpady. Z punktu widzenia tej branży nie ma żadnego znaczenia, co się z tymi odpadami później dzieje. Im więcej pojemników, tym większe przychody. W efekcie inicjatywy promujące selektywną zbiórkę odpadów mogą liczyć na wsparcie powyższych grup. Nie w trosce o środowisko. W trosce o własne zyski.

Szlachetna intencja (troska o środowisko) została wypaczona na wiele sposobów. Społeczeństwo straciło kontakt z prawdziwym celem działań. Jakiekolwiek argumenty za bezsensownością selektywnej zbiórki traktowane są jak zamach na planetę. Tymczasem celem nigdy nie była selektywna zbiórka, a recykling. Dzisiaj mówimy o „gospodarce o obiegu zamkniętym”. Segregacja odpadów to tylko jedno z narzędzi pozwalających się do tego celu zbliżyć. Inne to ograniczenie konsumpcji, podejście zero waste (minimalizacji ilości wytwarzanych odpadów), technologie pozwalające na recykling z odpadów zmieszanych czy odpowiedzialność producentów za opakowania.

biznes i klimat


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • eco(2020-01-22 09:34) Zgłoś naruszenie 20

    Przydałaby się ustawa o opakowaniach jednorodnych, tzn zobowiązująca tworzyć je z jednego rodzaju materiału - przez co ułatwiałaby segregację - przykład plastikowa butelka z plastikową etykietą. Opakowania wielomateriałowe np. kartony po sokach, foliowane opakowania leków, pudełka zawierające złocenia - powinny być zakazane. Dotyczy to w szczególności żywności i leków. Kiedyś mleko pakowano w butelki szklane (bezpieczne dla mleka, choć ciężkie), a jedynym dodatkowym elementem była zatyczka z folii aluminiowej, Butelka była zwrotna. Masa odpadów to była masa zatyczki z folii aluminiowej. Dziś mamy jako odpad butelkę plastikową. A gdyby wprowadzić kaucję za butelkę plastikową od klienta i od producenta w wysokości 5 zł/1euro za butelkę. Przy czym dla producenta kaucja nie powinna stanowić kosztów uzyskania przychodu. W przypadku towarów importowanych kaucję płaciłby importer. Teoretycznie cena detaliczna mleka powinna wtedy oscylować ok.7-8 zł, z czego te 5 zł byłoby zwrotne, przy czym producent musiałby mieć zakaz dodania swojej kaucji do ceny produktu. Kaucja byłaby pobierana przez sklep i np. odprowadzana na rachunek funduszu ochrony środowiska i z niego zwracana.

    Odpowiedz
  • Dokładny(2020-01-22 12:28) Zgłoś naruszenie 00

    Twierdzenie że "Sytuacja, w której producenci nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za śmieci" jest nie tylko bzdurą ale i nieprawdziwa. Każda firma płaci i to niemało, importując lub produkując towary w opakowaniach. Jeżeli sprowadzasz towar zapakowany w folię i zbiorczo w kartony, a przyjechał na palecie to płacisz opłatę środowiskową za folię, tekturę i drewno.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie