Prezydent podpisze lex Czarnek, jeśli wyjdzie z parlamentu w takim kształcie jak uchwalił ją Sejm?

Decyzja zapadnie, kiedy ustawa trafi na biurko prezydenta. Sejm rozpatrywał łącznie projekt prezydencki i poselski. Na pewno mogę podkreślić, że ta ustawa znacząco różni się o tej, którą prezydent zawetował.

Jakie różnice między zawetowaną ustawą, a obecnym projektem są z punktu widzenia prezydenta najważniejsze?

Z perspektywy pana prezydenta najważniejszym celem ustawy jest wzmocnienie roli rodziców w procesie decydowania o możliwości prowadzenia zajęć w szkołach przez stowarzyszenia i organizacje, w tym uzyskanie rzetelnej informacji o treści zajęć. Ustawa w obecnym kształcie różni się od zawetowanej w zakresie uprawnień kuratora, w szczególności możliwości odwołania dyrektora szkoły, nie ma przepisów dotyczących przekazywania danych osobowych nauczycieli do ZUS. Ustawa wprowadza pewne regulacje dotyczące nauczania domowego, węższe od pierwotnie planowanych.

Uchwalona przez Sejm ustawa znacząco wzmacnia władzę kuratorów. Czy prezydenta nie niepokoi takie prawo powiedzenia „nie" w wielu istotnych dla funkcjonowania szkół kwestiach?

Podstawową rolą kuratora jest pilnowanie, czy przestrzegane jest prawo oświatowe i z tej perspektywy należy patrzeć na te uprawnienia. Te, które budziły największe wątpliwości w poprzedniej ustawie nie zostały powtórzone. Faktycznie kurator będzie mógł np. zablokować odwołanie dyrektora. W toku debaty parlamentarnej wskazywano na przypadki, gdy to prawo było nadużywane, dyrektorów zmieniano, bo zmieniła się władza w samorządzie.