Jak zauważa Mariusz Ruszel, profesor Politechniki Rzeszowskiej i prezes Instytutu Polityki Energetycznej, w ostatnich latach krajowe wydobycie gazu spadło z 4,1 mld m sześc. w 2009 r. do ok. 3,5 mld m sześc. w 2021 r. Z kolei Grupa PGNiG informuje, że systematycznie prowadzi poszukiwania nowych złóż w kraju oraz inwestuje w zagospodarowanie już rozpoznanych zasobów, by utrzymać krajową produkcję gazu na stabilnym poziomie. Efektem tych działań jest m.in. niedawne odkrycie złoża Sierosław w Wielkopolsce, którego zasoby są szacowane na ok. 650 mln m sześc.
Według prognozy z grudnia 2021 r. PGNiG przewiduje stabilne wydobycie krajowe na poziomie 3,7 mld m sześc. (2022–2023) oraz wzrost wydobycia krajowego do poziomu 3,9 mld m sześc. w roku 2024. – Powinniśmy je zwiększyć – twierdzi prof. Ruszel. – Nasze możliwości wydobycia, według publikacji Państwowego Instytutu Geologicznego, szacowane są nawet na ponad 300 mld m sześc. Zasoby surowca znajdują się m.in. na Przedgórzu, Niżu Polskim i w Karpatach.
Jeżeli chodzi o zagraniczną działalność poszukiwawczo-wydobywczą, to priorytetem PGNiG jest Norwegia. Zgodnie z prognozą na 2022 r. jest planowana intensyfikacja działań na Norweskim Szelfie Kontynentalnym i zwiększenie wydobycia o 0,5 mld m sześc. (do 3 mld m sześc.). Dodatkowo, w sierpniu br. PGNiG Upstream Norway wraz z Aker BP odkryło nowe zasoby ropy i gazu ziemnego na Morzu Norweskim. Spółka ocenia, że w pobliżu mogą się znajdować kolejne złoża, i planuje przeprowadzić następne wiercenia. Grupa PGNiG pozytywnie ocenia również perspektywy rozwoju działalności w Pakistanie, gdzie jest planowany wzrost wydobycia w przyszłym roku. W sumie w zeszłym roku PGNiG wydobyło w Polsce i za granicą 5,4 mld m sześc. gazu ziemnego, a w 2022 r. planuje wydobyć 7 mld m sześc.
Reklama
Ministerstwo Aktywów Państwowych informuje nas, że wydobywany w Polsce gaz zaspokaja prawie jedną piątą krajowego zapotrzebowania. Jednocześnie zwraca uwagę, że jego zużycie w Polsce konsekwentnie maleje, szczególnie w sektorze przedsiębiorstw, co powoduje, że spada również zapotrzebowanie.
Resort zaznacza, że nasze bezpieczeństwo gazowe opiera się na kilku filarach: wydobyciu krajowym, dostawach LNG do gazoportu w Świnoujściu, dostawach gazu do Polski poprzez gazociąg GIPL biegnący od gazoportu w Kłajpedzie, zakupach i dostawach z krajów sąsiednich, a od 1 października również dostawach poprzez Baltic Pipe. – Uzupełnieniem bilansu są zapasy surowca zgromadzone w podziemnych magazynach gazu, które są zapełnione w 100 proc. – dodaje.
Resort klimatu i środowiska zauważa, że w tym roku konsumpcja gazu będzie niższa niż w latach poprzednich z uwagi na skokowy wzrost cen, wywołany czynnikami geopolitycznymi. – Dlatego gaz wydobywany ze złóż będzie stanowił większy odsetek krajowej konsumpcji gazu ziemnego w porównaniu z 2021 r. – wskazuje.
Michał Koleśnikow, analityk z PKO BP, stwierdza, że prawie trzy czwarte wydobytego w 2021 r. w Polsce gazu ziemnego stanowił surowiec zaazotowany, który ma mniejszą wartość opałową. Według niego ponad 1,52 mld m sześc. tego gazu trafiło do odazotowania, co dało produkcję gazu wysokometanowego w wysokości 0,94 mld m sześc. Jak dodaje, dodatkowym źródłem gazu ziemnego wysokometanowego w Polsce jest odmetanowanie kopalń węgla kamiennego. W ten sposób w 2021 r. pozyskano 0,4 mld m sześc. surowca. – Łącznie z wydobycia, odazotowania i odmetanowania kopalń uzyskano 2,63 mld m sześc. gazu ziemnego wysokometanowego. Stanowiło to ok. 14 proc. zużycia tego surowca wynoszącego 19,47 mld m sześc. – wylicza. Dodaje, że GK PGNiG zaplanowała inwestycje w swoje kopalnie w Polsce oraz w poszukiwanie nowych złóż. – Może to przedłużyć funkcjonowanie kopalń o kilkanaście lat, ale trzeba pamiętać, że jednocześnie wyczerpują się pozostałe złoża. W końcowym rozrachunku w pierwszym okresie produkcja może nieznacznie wzrosnąć. W dłuższym okresie trudno oczekiwać znacznego zwiększenia produkcji – ocenia analityk. Podkreśla, że w Polityce energetycznej Polski 2040 r. stawia się w dużej mierze na dywersyfikację dostaw gazu z zagranicy oraz działania na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa tych dostaw.
Jego zdaniem w świetle agresji rosyjskiej na Ukrainę strategia energetyczna Polski będzie modyfikowana. – Rola gazu jako przejściowego źródła energii elektrycznej prawdopodobnie zostanie ograniczona na rzecz węgla oraz szybszej transformacji energetycznej – uważa Michał Koleśnikow. ©℗