Podczas dwudniowych obrad, które odbyły się na Uniwersytecie Gdańskim, poruszono bardzo różnorodne kwestie. To m.in. sprawy związane z uznawalnością wykształcenia, współpracą z ukraińskimi instytucjami, wolontariatem. Pojawiły się przykłady pomocy, jaką polskie uczelnie służyły swoim ukraińskim odpowiednikom. Przykładem może być Uniwersytet Warszawski, który - jak podkreślał dr hab. Sławomir Żółtek, prof. UW - udostępnił miejsce na swoich serwerach do przechowywania danych czy do prowadzenia nauki zdalnej. Z kolei Polska Akademia Nauk przyznaje stypendia umożliwiające pracę w swoich instytutach, ale bez rezygnacji przez naukowców z afiliacji ukraińskiej. I jest to zgodne - jak dodawał prof. Jerzy Duszyński, prezes PAN - z sugestią strony ukraińskiej, ponieważ tamtejsi naukowcy już w tej chwili obawiają się luki pokoleniowej. Pomoc PAN ma dać możliwość utworzenia małej grupy badawczej, w której mogą pracować zarówno ludzie z Ukrainy, jak i z Polski. To będą minicentra doskonałości, które umożliwią ukraińskim badaczom - gdy zakończy się wojna - szybki powrót do Ukrainy.
Wszystkie te działania nakierowane są na to, by - jak podkreślał prof. dr hab. Arkadiusz Mężyk, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich - zachować możliwość budowania ukraińskich elit. Ciekawym przykładem zdaniem panelisty jest możliwość nadawania podwójnych dyplomów albo nauczanie online z odbywaniem części praktycznej czy laboratoryjnej na polskich uczelniach. Celem polskich działań nie powinien być bowiem drenaż mózgów, przejmowanie studentów czy naukowców.
- Powinniśmy być elastyczni i wsłuchiwać się w potrzeby strony ukraińskiej i na nie reagować - mówiła dr Grażyna Żebrowska, dyrektor Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej.
Reklama
Oczywiście nie zabrakło głosów ukraińskich. Wśród panelistów znaleźli się m.in. Olesia Vashchuk - przewodnicząca Rady Młodych Naukowców przy ministrze oświaty i nauki Ukrainy, Viktoriya Sergiyenko - dyrektor Centrum Informacji i Wizerunku w Kijowe, a z ekranu przemawiał m.in. ukraiński minister oświaty i nauki Serhij Szkarłet.
- Polska jako dobry sąsiad podjęła wyzwanie, które przyniosła ta sytuacja, i przyjęła najwięcej Ukraińców uchodźców na świecie. Dziś w waszym kraju przebywa ok. 2 mln moich rodaków, których przyjęliście. I za to wam dziś dziękuję. Dziękuję także Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej za program, który pozwoli kontynuować studia wielu osobom z Ukrainy na polskich uczelniach. To ważne, zwłaszcza że agresor wciąż niszczy obiekty cywilne. 1439 szkół zostało zniszczonych, a jeszcze więcej ucierpiało. Tylko dziś przeżyliśmy już trzy ataki rakietowe - mówił w pierwszym dniu konferencji, 12 maja, Serhij Szkarłet.
Warto zaznaczyć, że tytuł konferencji był nieprzypadkowy. Osią spotkania był bowiem program „Solidarni z Ukrainą”, o którym wspomniał minister Serhij Szkarłet, a który w ramach rządowej inicjatywy przygotowała NAWA. Jego zadaniem jest zapewnienie ciągłości kształcenia studentom i doktorantom, którzy po 24 lutego pojawili się na terenie Polski jako wojenni uciekinierzy i którym uniemożliwiono studia czy prowadzenie prac naukowych w ich kraju. W toku konsultacji powstał program skierowany do uczelni nadzorowanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki lub Ministerstwo Zdrowia, które chciały studentom i doktorantom bezpłatnie umożliwić kontynuowanie nauki, przygotowanie rozprawy doktorskiej lub odbycie innych form kształcenia (kursów językowych lub przygotowawczych).
- Wiedzieliśmy, że musimy pomóc nie tylko przybyłym do nas studentom i doktorantom, ale uczelniom, na które spadł ciężar tej sytuacji, bo to one chciały dać możliwość kontynuowania nauki studentom i doktorantom, którzy trafili do Polski. Co ważne, jego założenia powstały bardzo szybko i w ścisłym porozumieniu z przedstawicielami środowiska akademickiego - tłumaczy dr Grażyna Żebrowska, dyrektor NAWA.
Wnioski o finasowanie złożyło 98 instytucji (uczelni i instytutów badawczych) i każda z tych instytucji otrzymała finansowanie. Kwota przyznanych środków finansowych to ponad 23,3 mln zł (w tym podmioty nadzorowane przez Ministerstwo Zdrowia - ponad 4,28 mln zł, a podmioty nadzorowane przez Ministerstwo Edukacji i Nauki - ponad 19 mln zł). Na podstawie deklaracji uczelni suma ta powinna pozwolić na kształcenie ok. 2 tys. osób.
- Przede wszystkim trzeba stwierdzić, że środowisko akademickie Polski po raz kolejny zdało bardzo trudny egzamin i udowodniło, że rozumie swoją misję i odpowiedzialność, jaka na nim spoczywa - konkluduje prof. dr hab. Włodzimierz Bernacki, wiceminister edukacji i nauki.
Całość konferencji, która odbyła się 12 i 13 maja, do obejrzenia na kanale Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej na Youtube.pl
Konferencja pod patronatem Ministra Edukacji i Nauki.
nawa_Solidarni z Ukrainą / foto: materiały prasowe