Przypomnijmy, resort nauki przesłał do każdej z uczelni informację statystyczną, ile osób się zaszczepiło (pisaliśmy o tym: „Rząd bawi się w Wielkiego Brata” – DGP nr 11/2022).
Zdaniem rzecznika minister nauki nie ma ustawowo określonego zadania, w ramach którego miałby uzasadniony i konieczny dostęp do danych zdrowotnych studentów, doktorantów czy wykładowców. Mogło zatem dojść do naruszenia zasady legalizmu (art. 7 konstytucji), zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa – w związku z art. 51 ust. 2 konstytucji. Pozyskując takie informacje, minister mógł uzyskać dostęp do danych nadmiarowych, do których nie został ustawowo upoważniony.