Ma ona wprowadzić tzw. pakiet wolności akademickiej. Zakłada, że nauczyciel akademicki nie będzie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej za wyrażanie swoich przekonań – filozoficznych, religijnych i światopoglądowych.
W opinii senackich legislatorów przyjęte w ustawie rozwiązania mogą budzić wątpliwości co do zgodności z zasadą autonomii uczelni, która wynika z art. 70 ust. 5 konstytucji. Kwestionowane może być przede wszystkim rozwiązanie, w myśl którego to komisja dyscyplinarna przy ministrze będzie rozstrzygała, czy sprawa objęta postępowaniem dotyczy wyrażania przekonań religijnych, światopoglądowych lub filozoficznych, czy też nie. Jeżeli uzna, że tak, to będzie mogła uchylić wszczęcie postępowanie wobec nauczyciela. Zdaniem ekspertów proponowane przepisy będą miały bardzo istotne skutki, polegające na faktycznym wyjęciu spod oceny środowiska akademickiego treści, jakie mogą być przedmiotem głoszenia nauczania pod auspicjami uczelni. Do podobnego wniosku może prowadzić zmiana, która polega na pozbawieniu rektora możliwości zawieszania nauczyciela w pełnieniu obowiązków w toku postępowania wyjaśniającego prowadzonego w jego sprawie, nawet w sytuacji, gdy z okoliczności danego przypadku wynika, że powinien on być odsunięty od pracy. Rzecznik praw obywatelskich również stwierdził, że proponowane rozwiązania są nie tylko zbędne dla poszanowania wolności twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników i wolności nauczania, ale mogą być szkodliwe dla pełnej realizacji tych wolności, a także mogą godzić w autonomię uczelni.