Reklama
– Wymogi stawiane rektorowi uczelni niepublicznej nie obejmują posiadania przez niego stopnia ani tytułu naukowego. W ten sposób może dochodzić do obsadzania stanowisk rektorskich osobami nieposiadającymi żadnego dorobku naukowego – zauważa w interpelacji Kazimierz Matuszny, poseł PiS.
Zgodnie z art. 24 ust. 1 ustawy z 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 478 ze zm.) rektorem uczelni niepublicznej może być osoba, która: ma pełną zdolność do czynności prawnych, korzysta z pełni praw publicznych, nie była skazana prawomocnym wyrokiem ani karana karą dyscyplinarną, nie współpracowała z bezpieką oraz posiada wykształcenie wyższe. Natomiast kandydat na rektora uczelni publicznej powinien posiadać co najmniej stopień naukowy doktora oraz nie mieć ukończonych 67 lat w dniu rozpoczęcia kadencji.
Posłowie PiS zwrócili się o przeanalizowanie tej kwestii do Ministerstwa Edukacji i Nauki. Jednak resort uważa, że zmiana wymogów nie jest konieczna. W odpowiedzi na interpelację wyjaśnia, że uczelnie niepubliczne są podmiotami utworzonymi przez tzw. założyciela, a finansowanie szkoły w znacznej mierze opiera się na jego funduszach oraz opłatach od studentów. – Założyciel, dokonując wyboru rektora, wyłania nie tylko osobę z odpowiednimi kompetencjami zarządczymi (co nie zawsze jest tożsame z posiadaniem dorobku naukowego czy artystycznego), ale przede wszystkim taką, której ufa i której powierza prowadzenie utworzonego przez siebie podmiotu. Natomiast wymóg posiadania przez rektora uczelni niepublicznej co najmniej stopnia naukowego doktora mógłby w sposób nieuzasadniony ograniczyć założycielowi wybór odpowiedniej osoby – uważa prof. Włodzimierz Bernacki, sekretarz stanu w MEiN. Dodaje, że resort na bieżąco analizuje propozycje dotyczące zmian przepisów prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, jednak obecnie nie rozważa modyfikacji w tym zakresie.