Kształcenie doktorantów było jednym z tych elementów systemu szkolnictwa wyższego i nauki, który wymagał sporych zmian. Obowiązujący do tej pory model oparty na studiach doktoranckich był bowiem powszechnie uważany za niewydolny. W opinii większości środowiska akademickiego poziom bronionych doktoratów był coraz niższy, podobnie jak stopień umiędzynarodowienia kształcenia. Kwestionowano także staranność w ustalaniu programów studiów.
Odpowiedzią na te bolączki mają być szkoły doktorskie, które od 1 października 2019 r. zastąpiły studia doktoranckie. Zostały one wprowadzone ustawą – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (tzw. ustawą 2.0; t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 85). W przepisach doprecyzowano, że jakość kształcenia w szkole doktorskiej będzie podlegała ewaluacji przeprowadzanej przez Komisję Ewaluacji Nauki (KEN). W przypadku negatywnego jej wyniku podmiot prowadzący szkołę doktorską utraci możliwość jej prowadzenia z końcem roku akademickiego, w którym ocena stanie się ostateczna.
Ustawa 2.0 nałożyła na ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego i nauki obowiązek określenia szczegółowych kryteriów ewaluacji i sposobu jej przeprowadzenia. Stąd projekt rozporządzenia.
Reklama
Projektodawcy zapewniają, że ze względu na specyfikę kształcenia w poszczególnych szkołach doktorskich zaproponowane kryteria zostały określone w sposób możliwie uniwersalny. Pozwoli to zespołom oceniającym dokonywać ewaluacji z uwzględnieniem właśnie tej specyfiki. Takie rozwiązanie ma wspierać rezygnacja z jednolitych dla ogółu szkół doktorskich parametrów ilościowych na rzecz oceny jakościowej i eksperckiej.
Wspomniane założenie najlepiej widać przy kryterium skuteczności kształcenia doktorantów, które ma służyć sprawdzeniu efektywności ich nauki. Projekt doprecyzowuje, że podczas analizy tej kwestii należy brać pod uwagę:
  • terminowość kończenia kształcenia w szkole doktorskiej – eksperci sprawdzą, jaka część doktorantów ukończyła je w czasie przewidzianym programem kształcenia;
  • udział procentowy osób, które uzyskały stopień doktora w ogólnej liczbie doktorantów, którzy ukończyli kształcenie w szkole doktorskiej w okresie objętym ewaluacją;
  • poziom osiągnięć naukowych lub artystycznych doktorantów. Ocena nie będzie skupiała się jednak na ich produktywności naukowej lub artystycznej. Powód? Często duża aktywność nie idzie w parze z jakością. Dlatego badany ma być poziom najważniejszych osiągnięć doktorantów pod kątem ich naukowego lub artystycznego znaczenia.
Eksperci ocenią też, w jaki sposób szkoła odnosi się do uwag zgłaszanych przez doktorantów, czy rzetelnie rozwiązuje wskazywane przez nich problemy, czy obiektywnie mierzy się z krytyką i wykorzystuje zdobyte informacje w konstruktywny sposób.
Projekt zakłada, że będzie też oceniany sposób wykorzystywania wyników monitoringu karier zawodowych osób, które ukończyły kształcenie w szkole doktorskiej, i tych, które uzyskały po skończeniu nauki stopień doktora.
Etap legislacyjny
Projekt rozporządzenia skierowany do konsultacji