Kiedy w 2013 r. naukowcy z Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN) ogłaszali odkrycie cząstki Higgsa, świat zobaczył szczęśliwych fizyków zgromadzonych w gigantycznym audytorium. W tym obrazku wieńczącym ponad pół wieku teoretycznych i praktycznych wysiłków jedna rzecz była zastanawiająca. Znakomitą większość osób zgromadzonych w audytorium stanowili mężczyźni.

– W ciągu ostatniej dekady udało nam się zwiększyć liczbę kobiet pracujących w organizacji z 17 proc. do 20 proc. – cieszył się w specjalnym komunikacie z okazji Dnia Kobiet rzecznik CERN Rolf Heuer. Przyznał jednak, że równowagę między płciami najszybciej udało się osiągnąć wśród pracowników administracyjnych, choć postęp wśród inżynierów, techników i pracowników badawczych ocenił jako „znaczący”.

Nierównowaga między płciami w naukach ścisłych i technicznych na Zachodzie to zmartwienie nie tylko specjalistów od edukacji, ale także przedsiębiorstw i rządów, bo gospodarka oparta na wiedzy będzie wymagała coraz więcej ludzi wyspecjalizowanych w tych dziedzinach. Tymczasem przyrost liczby kobiet na kierunkach ścisłych jest niezadowalający.

Potwierdzają to liczby zbierane przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). przez 11 lat średni udział kobiet w krajach należących do organizacji zwiększył się o 1 pkt proc., z 40 proc. do 41 proc., podczas gdy we wszystkich dyscyplinach wzrósł z 54 proc. do 58 proc. Znaczące sukcesy w zachęcaniu dziewczyn do studiowania kierunków ścisłych według raportu „Education at Glance 2013” osiągnęli tylko Czesi, Niemcy, Słowacy i Szwajcarzy. W tych krajach udało się zwiększyć udział dziewczyn w dziedzinach określanych mianem MST (czyli „mathematics, science, technology” – matematyka, nauka, technologia) o 10 pkt proc.

Niemcy zawdzięczają sukces kompleksowemu podejściu do kwestii zwiększenia liczby dziewczyn na kierunkach ścisłych i technicznych. Wśród podjętych przez naszych zachodnich sąsiadów inicjatyw znajdziemy m.in. obozy dla dziewcząt zainteresowanych naukami ścisłymi, konkursy dla pań wynalazców, takie jak „Let’s MINT”, „Miss MINT” i „MINTeinander” (MINT to niemiecki akronim dla matematyki, informatyki, nauk ścisłych i technologii). Kobiety naukowców wciągnięto w organizowanie prezentacji tłumaczących w przystępny sposób działanie różnych technologii. W działania te włączył się nawet spragniony wykwalifikowanych pracowników biznes, wydając broszury pokazujące przykładowe ścieżki kariery po ukończeniu studiów ścisłych.

Największą z imprez organizowanych w Niemczech jest cykliczny już Dzień Kobiet, który w tym roku miał miejsce 27 marca. W jego ramach w całym kraju organizowanych jest łącznie 10 tys. wydarzeń dla dziewcząt od 10. roku życia. Wśród najmłodszych mają one na celu wzbudzenie zainteresowania nauką i technologiami, a starszym pokazać możliwe korzyści zawodowe płynące z posiadania dyplomu uczelni technicznej lub kierunku ścisłego. Organizatorzy oceniają, że rocznie w Dniu Kobiet bierze udział ponad 1 mln starszych i młodszych pań. Wydarzenie organizowane jest także w 14 krajach w Europie, w tym na Węgrzech. Nad Balatonem impreza, która odbywa się w ostatni czwartek kwietnia, ma znacznie skromniejszy wymiar. W 2013 r. wzięło w niej udział 31 firm, 10 uniwersytetów, pięć instytutów badawczych i jedno muzeum. Na wydarzenie udało się przyciągnąć 2 tys. kobiet w różnym wieku.