Na monitoring elektroniczny zdecydowała się na przykład gmina Bobrowniki (woj. śląskie), która prowadzi żłobek dla 42 dzieci w Rogoźniku.

– W budynku założonych jest osiem kamer, a rodzice mają dodatkowo możliwość za pomocą specjalnego loginu dostępnego tylko dla nich na bieżąco obserwować swoje dzieci w internecie – informuje Bartosz Makieła z Urzędu Gminy w Bobrownikach.

Dodaje, że system działa od początku roku i został sfinansowany w ramach dotacji przyznanej z pieniędzy UE na zwiększenie liczby miejsc w żłobku.

Na podobne rozwiązanie zdecydowano się też we Wrocławiu, gdzie na razie kamery zostały umieszczone w trzech żłobkach. Z kolei w Bydgoszczy instalowanie urządzeń do monitoringu jest właśnie planowane.

– Nie mamy nic przeciwko nowym technicznym rozwiązaniom, trzeba jednak pamiętać, że najważniejsze są kontrola ze strony samych rodziców oraz to, aby czujnie obserwowali swoje dzieci i zmiany w ich zachowaniu – wskazuje Halina Mazur, dyrektor Miejskiego Zespołu Żłobków w Łodzi.

Dodaje też, że do tej pory sami opiekunowie nie zwracali się z prośbami o zainstalowanie monitoringu.

Zdaniem Rafała Wiewiórowskiego, generalnego inspektora ochrony danych osobowych, brakuje przepisów, które regulowałyby zagadnienie monitoringu wizyjnego w sposób kompleksowy, bo te obecnie obowiązujące jedynie fragmentarycznie normują jego stosowanie.

– Potrzebna jest nowa, odrębna ustawa, ponieważ przepisy o ochronie danych osobowych w odniesieniu do takiej formy kontroli mają zastosowanie w pełnym zakresie jedynie wtedy, gdy wskutek jego stosowania dochodzi do utworzenia zbioru danych osobowych – dodaje.

Kwestie związane z zakładaniem kamer w żłobkach chcą uregulować posłowie Solidarnej Polski (SP), którzy w Sejmie złożyli projekt nowelizacji ustawy z 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz.U. nr 45, poz. 235 z późn. zm.). Proponują w nim, aby dyrektor żłobka był zobligowany do zakładania monitoringu na wniosek co najmniej połowy rodziców lub opiekunów. System miałby składać się z urządzeń rejestrujących obraz i dźwięk, które byłyby utrwalane i przechowywane przez okres nie dłuższy niż 90 dni, a następnie niszczone. Rodzice mieliby też możliwość dostępu do transmisji w czasie rzeczywistym.

Na razie nie wiadomo jednak, czy zaproponowana przez SP zmiana zyska poparcie sejmowej większości. Już wkrótce zacznie bowiem pracować specjalna podkomisja, która zajmie się rządowym projektem nowelizacji ustawy żłobkowej. Jej przewodnicząca Ewa Drozd, poseł PO, zwraca uwagę, że co prawda nie zawiera on zmian dotyczących monitoringu, ale zmiany w tym zakresie mogą być ewentualnie przedmiotem prac podkomisji.