Kontrolerzy szkoleń dotowanych przez UE nadużyli uprawnień, pytając o wynagrodzenia pracowników w innych unijnych projektach.
Państwowa Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) ma obowiązek kontrolowania kontraktowanych przez siebie unijnych projektów szkoleniowych. Nie przeprowadza ich jednak samodzielnie, lecz zleca to zewnętrznym podmiotom. W 2012 roku podpisała umowę z konsorcjum firm, na czele z Global Erisson Consulting. Wykonawca podczas kontroli realizowanych w marcu wymagał od przedsiębiorców, którzy pozyskali dotacje ze środków UE, wypełnienia kilku zestawień. Jedno z nich dotyczy personelu zaangażowanego w realizację kontrolowanego projektu. Oprócz standardowych pytań o stanowiska pracy, formy i okresy zatrudnienia pracowników, w formularzu pojawiła się tabela dotycząca ich wynagrodzeń uzyskiwanych we wszystkich innych unijnych projektach.
Zatrudnienie w więcej niż jednym jest normą w przypadku specjalistów zajmujących się pozyskiwaniem i rozliczaniem unijnych dotacji. Jednak pytanie jednego przedsiębiorcy, który pozyskał unijne środki, o to, ile jego pracownicy zarabiają w innych projektach, firmy uznały za absurdalne.