Nawet 70 proc. sześciolatków nie przechodzi procesu rekrutacji do pierwszej klasy w niepublicznych podstawówkach. To fakt, który stawia pod znakiem zapytania obowiązek szkolny dla dzieci od szóstego roku życia
Przedstawiciele szkolnictwa niepublicznego zastrzegają co prawda, że nie są grupą reprezentatywną, bo rekrutują wedle swoich wymagań. Ale daje to po części obraz, jaki procent sześciolatków jest gotowy do rozpoczęcia nauki w szkole.
Telefon warszawskiej Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 83 od grudnia nie milknie. – Dzwonią rodzice sześcioletnich dzieci, które we wrześniu rozpoczęły naukę w trzydziestoosobowej klasie w szkole publicznej. Teraz szukają dla nich miejsca w małych klasach w placówkach niepublicznych. Połowę tych dzieci trzeba poddać zajęciom reedukacyjnym – opowiada właścicielka szkoły Elżbieta Jakubowska. Czy sześciolatek nadaje się do nauki w szkole? – Tak, pod warunkiem, że uczy się w ośmioosobowej grupie, nad którą czuwa dwoje nauczycieli, a długości lekcji nie wyznacza dzwonek – odpowiada Jakubowska.