Miało być sprawiedliwie i dla rodziców uczniów dowożących dzieci do szkoły, i dla gmin. Nowe rozwiązania, które obowiązują od 3 grudnia, obu stronom przysporzą jednak problemów.
Samorządy mają obowiązek dowożenia do szkół dzieci niepełnosprawnych, uczniów z klas 0–III, którzy mają do placówki więcej niż 3 km, i tych z klas IV–VIII, którzy mieszkają dalej niż 4 km. Rodzic może jednak zdecydować, czy skorzysta z dowozu, czy woli robić to we własnym zakresie i otrzymywać z tego tytułu rekompensatę od gminy. Do tej pory taki opiekun podpisywał z wójtem umowę, która arbitralnie ustalała jej wysokość (najczęściej w formie ryczałtu). W efekcie w różnych gminach rekompensaty za dowóz były różne.
Kres tej dowolności dał wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 października 2017 r. (sygn. akt S 1/17). Nakazał on uregulowanie kwestii zwrotu kosztów przejazdu niepełnosprawnego ucznia i opiekuna do placówek oświatowych.