Rodzice buntują się przeciwko nadmiarowi prac zadawanych uczniom. Temat wrócił na fali włoskiego protestu, ogłoszonego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Od dwóch tygodni formalnie trwa w szkołach strajk włoski. Nie jest spektakularny, bo w większości placówek wszystkie wrześniowe ustalenia dotyczące dodatkowych bezpłatnych zajęć bądź wycieczek są realizowane. Dlatego Sławomir Broniarz, pomysłodawca całej akcji i szef Związku Nauczycielstwa Polskiego, chce dodatkowo wyjść w piątek razem z pracownikami oświaty na ulice. Protest ma się odbyć w Krakowie, a każdego 8. dnia miesiąca przenosić do kolejnego dużego miasta (na znak, że 8 kwietnia rozpoczął się strajk generalny w szkołach).
Rodzicom nie podoba się tego typu forma strajku i zapowiadają na portalach społecznościowych, że też będą protestować. Sprzeciwiają się przede wszystkim odrabianiu prac domowych, zadawanych w ogromnej ilości.