statystyki

Umowy bezterminowe dla nauczycieli: Propozycja MEN gorsza niż to, co gwarantuje kodeks pracy

autor: Patrycjo Otto14.03.2019, 10:23; Aktualizacja: 14.03.2019, 10:26
Aby uzyskać umowę na czas nieokreślony, nauczyciel może być zmuszony przepracować, częściowo w zawieszeniu, aż cztery lata. Wynika to z proponowanego limitu 36 miesięcy trwania umów na czas określony i trzymiesięcznych przerw między nimi.

Aby uzyskać umowę na czas nieokreślony, nauczyciel może być zmuszony przepracować, częściowo w zawieszeniu, aż cztery lata. Wynika to z proponowanego limitu 36 miesięcy trwania umów na czas określony i trzymiesięcznych przerw między nimi.źródło: DGP

Koniec z nadużywaniem umów na czas określony? Nowelizowana Karta nauczyciela rozprawia się z tym procederem. Jednak na własnych, nie do końca korzystnych zasadach.

Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło uporządkować umowy terminowe w oświacie. Ale zamiast sięgnąć po sprawdzone rozwiązanie z kodeksu pracy, stworzyło własne, stawiające nauczycieli w innej, może nawet gorszej sytuacji niż osoby zatrudniane na podstawie kodeksu pracy.

Przede wszystkim by umowa terminowa nauczyciela przekształciła się na taką na czas nieokreślony, będzie on musiał przepracować w jednej szkole 36 miesięcy, z tym że okres między umowami terminowymi może wynosić do trzech miesięcy. – Aby zatem uzyskać umowę na czas nieokreślony, w rzeczywistości nauczyciel może być zmuszony przepracować aż cztery lata – komentują eksperci.

Dla porównania: osoby zatrudnione na podstawie kodeksu pracy (chociażby woźne w szkole), aby przejść na umowę bezterminową muszą nieprzerwanie przepracować u jednego pracodawcy na umowach czasowych tylko 33 miesiące, a zarazem ich łączna liczba nie może być większa niż trzy. Propozycja nowelizacji Karty nauczyciela o limicie umów w ogóle nie wspomina. A jego brak w połączeniu z przekroczeniem trzymiesięcznej przerwy w zatrudnieniu, która będzie oznaczała liczenie czasu zatrudnienia w danej szkole od nowa, może być zdaniem ekspertów polem do nadużyć. – Brak limitu umów skutkuje słabszą ochroną nauczycieli przed nadużywaniem umów terminowych – zwraca uwagę dr Magdalena Zwolińska, partner NGL Wiater. Wtóruje jej dr Marcin Wujczyk, radca prawny z kancelarii Wardyński i Wspólnicy sp.k. Ostrzega, że samorządy, by uzyskać trzymiesięczną przerwę, mogą zatrudniać kilku nauczycieli na zmianę. Są jednak i tacy, którzy uważają, że limit liczby umów dla nauczycieli w ogóle nie ma znaczenia.

Nikt nie ma wątpliwości, że zawarcie umowy o pracę w szkole na czas nieokreślony graniczy dziś z cudem. Umowy terminowe są na porządku dziennym i na pewno nie dlatego, że oczekują ich nauczyciele. Proponują je powszechnie władze placówek, tłumacząc, że jest to podyktowane organizacją nauczania. Ministerstwo Edukacji Narodowej postanowiło położyć kres takiej praktyce. W art. 10 nowelizowanej Karty nauczyciela resort zaproponował, by łączny okres zatrudnienia na podstawie umów terminowych nie przekraczał 36 miesięcy. Po upływie tego czasu stosunek pracy miałby się przekształcić w zawarty na czas nieokreślony – a dotyczyłoby to zarówno nauczyciela kontraktowego, jak i mianowanego oraz dyplomowanego.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • czytelnik(2019-03-15 10:31) Zgłoś naruszenie 57

    ciągle nie zadowoleni, za rzadów PO-PSL było ok

    Odpowiedz
  • xxx(2019-03-14 21:16) Zgłoś naruszenie 43

    Nie do pomyślenia w państwie prawa.

    Odpowiedz
  • i to by było na tyle(2019-03-14 13:04) Zgłoś naruszenie 14

    Ano tak wyglądają rządy ludzi solidarności i kościoła. Wójt, pleban i pan są jak Kczafi /pączki w maśle/ a dla podatnika zewsząd nędza. PiS od razu się zabrał za najwyższą półkę - Tr.Kon., KRS, Kuratoria, wzajemnie się wspierali z plebanami. Głosujcie dalej na PiS lub siedźcie w domu. Niedługo dojdziemy do feudalizmu. Podatnik= chłop pańszczyźniany. A wszędzie hasła - Bóg honor ojczyzna i całowanie po rękach urzędników p. boga, ludzi USA, naszych ustosunkowanych. Teraz chcą urządzić nauczycieli, tak jak urządzili sędziów. Ziobro do reszty rozwali sądownictwo. Tak jak prokuraturę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • popis partii pis(2019-03-17 16:17) Zgłoś naruszenie 00

    ale to teraz mlode nauczycielki nie beda mogly w ciaze zajść bo po macierzynskim nie beda mialy etatu. wedlug Szczerego maja szanse na 500+ ,a jesli nie chca pracy stracic przejda do partii Biedronka albo Koalicji Europejskiej by tworzyc cos na wzor tego co robi viceprezydent Warszawy ze swoim partnerem - będą mogły adoptowac cudze dziecko

    Odpowiedz
  • Gra strajkiem - Co myśli rząd o reformie oświaty? (2019-03-17 16:40) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie łatwo poddają się socjotechnice, ale kto widzi szerzej ten nie uwierzy, że rządzącym zależy na oświeconych Polakach i szacunku do Polskich nauczycieli . Skoro premier nie szanuje polskiej publicznej szkoły i wysyła swoje dzieci do prywatnej to pokazuje światu stosunek do polskiej oświaty i reformy minister Z>Zbliżające się wybory to powód strajku nauczycieli. ZNP i minister Z. są reżyserami przedstawienia. Pajacykami na sznurkach jak od czasów zaborów są nauczyciele. Nikt ich nie docenia, ale wszyscy oceniają i wymagają. Pieniądze na uchodźców, na 500 + i wysokie podwyżki dla milicji=policji też się znalazły. Ale pensje nauczycieli są hasłem przewodnim i odwróceniem uwagi od wszystkich afer rządzących i ich kolesi. Strajk nauczycieli ma zająć uwagę opinii publicznej i odwrócić od wszystkich przekrętów. Nikt już nie interesuje się HG... i jej wyłudzonymi pieniędzmi za skradzioną kamienicę itd, ani działaniami prezesa z budową na Srebrnej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane