Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że od lat prym w rankingach zdawalności wiedzie Uniwersytet Jagielloński. Znaczenie gorzej radzą sobie z testami absolwenci prywatnych uczelni wyższych.
Reklama

Pomimo tego, że bramy Uniwersytetu Warszawskiego każdego roku opuszcza największa liczba absolwentów prawa, w 2013 tylko 53,56 proc. z tych, którzy przystąpili do egzaminu wstępnego na aplikacje osiągnęło wynik pozytywny. W porównaniu do wiodącego od lat w rankingach Uniwersytetu Jagiellońskiego różnica jest znaczna. W ubiegłym roku do egzaminu przystąpiło bowiem 721 absolwentów krakowskiej uczelni. Adekwatny do stawianych wymogów poziom wiedzy posiadało 506 kandydatów, co przełożyło się na ponad 70-procentową zdawalność. Rok 2012 dla absolwentów UJ był jeszcze lepszy – wtedy na aplikacje dostało się 72 proc. zdających.

W pierwszej piątce zestawienia przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości pod względem odsetka osób w wynikiem pozytywnym znalazł się jeszcze Uniwersytet Łódzki (miejsce 2.) oraz Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu (miejsce 5.).

URzet zaskakuje

Jeden z najmniejszych i najmłodszych uniwersytetów w Polsce, Uniwersytet Rzeszowski, zaskakuje sukcesami swoich absolwentów. Na 387 zdających na kurs dostało się 218 osób. Daje to ponad to 56-procentowy odsetek absolwentów z pozytywnym wynikiem i stawia uczelnię na trzeciej pozycji pod względem zdawalności na aplikacje. Uniwersytet Rzeszowski wyprzedza tym samym UW, który znalazł się na miejscu czwartym.

Sytuacja ta jest o tyle ciekawa, że URz w ostatnim rankingu wydziałów prawa przygotowanym przez „Rzeczpospolitą” zajął… ostatnie miejsce wśród wszystkich uczelni. Więcej punktów dziennik przyznał nawet Wyższej Szkole Administracji i Biznesu im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Gdyni.

Słabe wyniki po prywatnych uczelniach

Dane Ministerstwa Sprawiedliwości w omawianym zestawieniu uwzględniły jedynie dwie prywatne uczelnie mające siedzibę w Warszawie: Uczelnię Łazarskiego oraz Akademię Leona Koźmińskiego. Brak innych prywatnych szkół wyższych uzasadniony jest tym, iż ranking obejmuje jedynie te, spośród których do egzaminu przystąpiło co najmniej 240 absolwentów.

Pierwsza z wymienionych uczelni z 27-procentową zdawalnością plasuje się na 17. miejscu. Na ostatnim, 18. miejscu znalazła się Akademia Leona Koźmińskiego – z 248 absolwentów uczelni, sukces osiągnęło 65 (26,21 proc. zdawalności).

Średnia zdawalność w 2013 roku wśród uczelni, z których przystąpiło do egzaminu wstępnego więcej niż około 3 proc. zdających (powyżej 240 osób), wyniosła 48,47 proc.

Drugie zestawienie przygotowane przez MS obejmuje uczelnie, z których w 2013 roku do aplikacji przystąpiło mniej niż 200 osób (16 pozycji). Wśród nich znalazł się jeden uniwersytet – Opolski (40,82 proc. Zdawalności), zajmując 5. miejsce w rankingu oraz dwa wydziały zamiejscowe KUL – w Tomaszowie Lubelskim (8. miejsce) i Stalowej Woli (9. miejsce).

Ostatnie miejsce w tabeli zajmuje EWS Prawa i Administracji w Warszawie. Na 92 przystępujących do egzaminu wstępnego absolwentów tej uczelni, pozytywny wynik uzyskało 18.

Średnia zdawalność w 2013 wśród uczelni, z których przystąpiło do egzaminu wstępnego mniej niż około 3 proc. zdających (poniżej 200 osób), wyniosła 48,47 proc.

Stacjonarni zdają lepiej

Warto zwrócić uwagę także na relację pomiędzy trybem studiów a zdawalnością. Z danych zaprezentowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika też, iż absolwenci studiów stacjonarnych osiągają lepsze wyniki, iż ci studiujący prawo w trybie niestacjonarnym. Zależność tą prezentuje poniższy wykres.