statystyki

Pendolino nie mieści się na torach

autor: Konrad Majszyk24.06.2014, 07:00; Aktualizacja: 24.06.2014, 13:38
Pendolino

Prezes PKP Intercity przyznał, że oficjalny wyjazd na tory 20 składów w grudniu może być zagrożony.źródło: Materiały Prasowe

Włoski superpociąg ma za długi przód i podczas prób w Warszawie zahaczył o słup na Dworcu Centralnym i o urządzenia przytorowe.

Reklama


Reklama


Najpierw zarzucano mu, że jest za drogi. Później, że nie ma systemu wychylającego skład na zakrętach. I że na większości tras pojedzie jedynie 160 km/h. Teraz jednak okazuje się, że to najmniejsze z problemów związanych z pendolino. Z naszych informacji wynika, że nowoczesny pociąg podczas testów na polskich torach zaliczył już dwie przycierki. Najpierw, wjeżdżając na czwarty peron Warszawy Centralnej, zahaczył nosem o jeden ze słupów. A później o jedno z urządzeń kolejowych na linii średnicowej.

Problem dotyczy osłony sprzęgu Scharfenberga, który służy do podłączania składu do innych pojazdów szynowych. Dzięki jej opływowemu kształtowi pociąg ma dynamiczny wygląd. Minus jest taki, że na zakrętach przód pendolino zbyt mocno wystaje na bok. Polskie przepisy kolejowe mówią, że odległość między przednią osią pociągu a jego nosem nie może być większa niż 4,2 metra. Inaczej może zahaczać o elementy infrastruktury kolejowej. I właśnie z takim przypadkim mamy do czynienia.

Wokół Pendolino powstaje kolejna awantura - stanowisko PKP Intercity

Producent składów Alstom oficjalnie dementuje uzyskane przez nas informacje, a spółka PKP Intercity nabrała wody w usta. Ale potwierdzenie zdobyliśmy w trzech kolejowych źródłach.

– Urządzenia sterowania ruchem trzeba będzie odsunąć od torów. Zapewne pojawi się wewnętrzna instrukcja dla maszynistów. Będą mieli obowiązek ograniczenia prędkości i podniesienia osłony sprzęgu – usłyszeliśmy od osoby zaangażowanej w wartą 665 mln euro transakcję. A więc pendolino będzie się wtaczało do Warszawy w żółwim tempie i z podniesionym przodem.

Walka z nosem Pendolino dopiero się zaczyna. Teraz przewoźnik wspólnie z PKP PLK musi sprawdzić wszystkie trasy, na których ma jeździć pociąg, m.in. do Gdańska i Krakowa.

Prezes PKP Intercity przyznał, że oficjalny wyjazd na tory 20 składów w grudniu może być zagrożony. Spółka twierdzi, że Alstom wykonał elementy podwozia ze zużytych części.

Problemy z wciśnięciem Pendolino na łuki linii średnicowej w Warszawie to dla kolejarzy powtórka z rozrywki. W 2008 r. okazało się, że piętrowe pociągi kanadyjskiego Bombardiera nie mieszczą się w podmiejskiej części tunelu średnicowego. Składy jeździły więc torem dalekobieżnym aż do 2012 r., kiedy przebudowana została trakcja na całej długości odcinka. Co się stało tym razem?

– Pociąg Pendolino został wykonany w 100 proc. zgodnie ze specyfikacją przetargową – twierdzi w rozmowie z DGP Nicolas Halamek, dyrektor zarządzający Alstomu w Polsce. Rzeczywiście, według naszego informatora problem polega na tym, że specyfikacja przetargowa nie zawierała dostatecznie precyzyjnych zapisów akurat w tej kwestii, co obarczałoby winą przewoźnika.

Dwa tygodnie temu minister infrastruktury Elżbieta Bieńkowska zapowiadała, że „wahadełka” ruszą w drogę z pasażerami w połowie grudnia. Nie jest tajemnicą, że wicepremier była wściekła na ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, który mówił o zerwaniu kontraktu. W ubiegłym tygodniu konflikt między PKP Intercity a Alstomem nabrzmiał tak bardzo, że sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

– Jeśli kategoryczne stanowisko menedżerów Alstomu nie ulegnie zmianie, grudniowy wyjazd Pendolino może być zagrożony – zapowiedział Marcin Celejewski, prezes PKP Intercity.

Jak się dowiedzieliśmy, jeszcze przed długim weekendem przedstawiciele spółek kolejowych – m.in. PKP Polskich Linii Kolejowych – byli na dywaniku u wiceministra infrastruktury Zbigniewa Klepackiego, który zażądał szczegółowych wyjaśnień dotyczących Pendolino.

Problem tkwi w infrastrukturze. PKP Intercity nalicza kary umowne dla Alstomu, bo ten nie dostarczył jej składów homologowanych do prędkości 250 km/h pod systemem sterowania ruchem ERTMS poziomu drugiego. Według Alstomu nie ma jednak takiej możliwości, bo nigdzie na torach w Polsce nie ma systemu ERTMS 2. A to dlatego, że wykonawcy pracujący dla spółki PKP Polskie Linie Kolejowe nie zbudowali go na czas.

Lobby Pendolino działa od lat

Lobby Pendolino działa od lat

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ostatecznie PKP Intercity zgodziła się na homologację pociągu m.in. pod prostszym systemem sygnalizacyjnym ERTMS poziomu pierwszego, co umożliwi jazdę z prędkością 200 km/h. Certyfikacja pod ERTMS 2 – na 250 km/h – miałaby się odbyć w późniejszym terminie, kiedy infrastruktura PKP będzie gotowa.

Jednak PKP Intercity upiera się, że sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w arbitrażu. Do tego czasu nie zamierza zwracać naliczonych kar umownych. Dla Alstomu oznaczałoby to konieczność zamrożenia 15 mln euro, które mógłby odzyskać – ewentualnie – nawet dopiero po kilku latach. Alstomowi zależy na podpisaniu aneksu do umowy z 2010 r. A tutaj okoniem staje przewoźnik, który obawia się kary od Centrum Unijnych Projektów Transportowych. Bo koszt 20 składów Pendolino jest w 23 proc. (to 400 mln zł) dofinansowany przez UE.

W Polsce jest już 9 z 20 pociągów. Według harmonogramu powinno być 11, ale dwóch przewoźnik nie odebrał, wytykając usterki, m.in. zardzewiałe i częściowo zużyte elementy podwozia. Czy włoska fabryka francuskiego Alstomu próbowała wcisnąć skład z używanych części? – Posiadamy certyfikaty poddostawców, a pociągi przechodzą kontrole jakości na każdym etapie produkcji. Nigdzie na świecie to nam się nigdy nie przytrafiło. I w Polsce też nie – odpowiada Nicolas Halamek z Alstomu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

  • msciciel(2014-06-24 07:57) Odpowiedz 00

    Banda idiotów z PKP i rządu.
    Każdy złodziej, który złożył podpis pod tym sabotażem zostanie osądzony i ukarany. Bardzo srogo.
    Bójcie się już, bando idiotów z PKP...

  • humer(2014-06-24 11:45) Odpowiedz 00

    To są rzeczy nieprawdopodobne! Tak przexxlać miliardy zadłużonego po czubek kraju. Chyba kierowca autobusu podpisał ten kontrakt, albo pilot latawca, może kapitan słodkich wód.

  • Green_Goblin(2014-07-07 22:30) Odpowiedz 00

    To Majszyk poszedł po bandzie. Raczej razem z Ziemkiewiczem powinien zajmować się pisaniem powieści sci-fi, a nie dziennikarstwem. Z oświadczenia zarówno PKP Intercity jak i Alstomu wynika, że takie zdarzenia nie miały miejsca, dodatkowo Pendolino nie było jeszcze na Dworcu Centralny. Informację tą potwierdziło PKP PLK i zaznaczyło, że nie wydało zezwolenia na przejazd Pendolino przez Dworzec Centralny ze względu na remont mostu średnicowego i duże natężenie pociągów rozkładowych. Pendolino przejeżdzało jedynie przez Dworzec Gdański. Dodatkowo, któryś z ekspertów zauważył, że ani przewoźnik ani nikt inny nie może wydawać instrukcji dla konkretnych składów żeby jeździły z mniejszą prędkością. Można to jedynie zrobić przez wprowadzenie ograniczenia na danym odcinku, które dotyczyłoby wszystkich składów. PKP PLK zaznaczyło także, że przeprowadzone przez nich testy nie wskazują na to, że Pendolino miałby się gdzieś nie mieścić. Możecie już się pozbyć z redakcji tego dziennikarzyny, bo ten artykuł raczej nie wynika z jego rzetelności, a może wręcz wskazywać na związki autora z konkurencją, ewentualnie z kimś kto bardzo źle życzy projektowi Pendolino

  • mak(2014-06-25 22:20) Odpowiedz 00

    Jesteśmy krajem samo wystarczalnym sami budujemy b. dobre pociągi nie musieliśmy kupować wciśniętego nam pendolino ze złomu częściowo i nasza kolej ma "wąskie garda "- to teraz przerabiać infrastrukturę mamy lub podnosić dziub pedolino ? Nie jestem fachowcem ale troche znam się na kolei i ktoś powinien za to odpowiedzieć !

  • Alan(2014-06-25 01:23) Odpowiedz 00

    Prywatyzacja kolei i problem z głowy. Nie potrafię wyobrazić sobie przedsiębiorcy który wyrzuca 665mln Euro.
    A jak nie ma właściciela to tylko złodzieje ręce zacierają.

  • bartek(2014-06-25 11:34) Odpowiedz 00

    Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę, a ściśle o kasę z UE . PKP PLK, bo pewnie boją się aby niewypłyneły nieprawidłowości przy renowacji torów, a o PKP IC już wszystko napisano

  • życzliwy inaczej ...(2014-06-24 22:03) Odpowiedz 00

    U nas to norma , powinniście Dziennikarze przypilnować urzędasów co by tunel w Łodzi nie był zaaa wąski bo co szkodzi tym drugim. Trzynastki , czternastki i tak czekają.

  • Tuj z Huskiem(2014-06-24 21:53) Odpowiedz 00

    No cóż... jaki rząd takie Pierd...olino !!!

  • Waldus(2014-06-24 20:02) Odpowiedz 00

    Autor klamie! Dgp powinna go wywalic! Ten pociag nigdy nie jechal przez centralna!

  • FURTUS(2014-06-24 19:39) Odpowiedz 00

    Jak to fajnie wydawać cudze pieniądze i nie ponosić za to kar gdy się je żle ulokuje

  • emeryt kolejarz(2014-06-24 19:05) Odpowiedz 00

    Za ten złom pendolino ktoś powinien iść siedzieć,ale nasi rządzący kryją kolesiów.Lepiej zająć się wykrywaniem kto nagrywał taśmy prawdy i jego posadzić niż tego kto zakupił taki szmelc.Prawda jest taka wróćmy do parowozów będzie wiele korzyści górnicy będą mieli zbyt na węgiel, będzie cieple zimową porą w pociągach ludzie nie będą marżli gdy zabraknie prądu.

  • korekcjusz(2014-06-24 18:48) Odpowiedz 00

    No to teraz pilnik do pociągów w dłoń i do roboty.

  • andy(2014-06-24 18:30) Odpowiedz 00

    Malkontenci- słusznie narzekacie ! Ale nie wiecie chyba, że Umowy na Pendolono-zawierali Prezesi z PKP nominowani przez PiS! Aktualnie- po mianowaniu WicePremierem p.Bieńkowskiej- o początku 2014r. wymieniła Ona prawie wszystkich winnych tej wpadki -a jest nowy WiceMinister ds. kolejnictwa (Zb.Klepacki) i 4 nowych Prezesów najważniejszych Spółek kolejowych! Starzy kolejowi wyżeracze nazywają ich bankomatami- bo prawie wszyscy oni pracowali w NBP lub innych bankach! A Oni robią na PKP porządek- więc im starzy kolejarze szkodzą i robią krecią robotę!!

  • szerszeń(2014-06-24 18:23) Odpowiedz 00

    Dzięki tym STYROPIANOWYM IMBECYLOM znowu jesteśmy pośmiewiskiem w Europie - kupować coś, i nie wiedzieć co się kupuje.

  • Anna(2014-06-24 18:20) Odpowiedz 00

    Gdybym mieszkała w innym kraju i czytała w prasie o kolejnych kabaretowych sytuacjach w Polsce, turlałabym się ze śmiechu.
    Ale niestety mieszkam tutaj i ten kabaret wystawia kolejne skecze za pieniądze z moich podatków. A tam, gdzie chodzi o moje pieniądze, zdecydowanie nie jest mi do śmiechu. :(
    Jak zwykle nikt za to nie odpowie, bo odpowiedzialność osób podejmujących decyzje dotyczące NASZYCH pieniędzy, jest u nas zerowa. :/

  • Lucjan(2014-06-24 18:42) Odpowiedz 00

    Będę się bał jechać tym nowoczesnym pędociągiem.On ciągnie nas do tyłu.

  • MLK(2014-06-25 07:37) Odpowiedz 00

    Daczego minister, ktory zatwierdził taki wydatek naszych pieniedzy jeszcze nie za kratkami. Bo to jest dziki kraj, i te s..koty o tym doskonale wiedzą.

  • Michał(2014-06-24 08:05) Odpowiedz 00

    Ja pierdzielę... ręce po prostu opadają. Cały czas się zastanawiam kto wziął kasę za to srendolino i ile. Bo nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że takie błędy wynikają z czystej głupoty strony polskiej. Nie da się po prostu być aż tak głupim. Mnie się to przynajmniej w głowie nie mieści.

  • poziomka(2014-06-24 09:16) Odpowiedz 00

    Jak na dłoni widać "dęty" przetarg i "ustawkę", to robota dla CBA i prokuratury, ale nie tej od Wprost.

  • CZy ktoś wie w PKP co to linijka?(2014-06-24 08:06) Odpowiedz 00

    No cóż. Jaki rząd takie pedziolino.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama