statystyki

Światowe Dni Młodzieży w Polsce: Grozi nam telekomunikacyjna porażka

autor: Sylwia Czubkowska02.11.2015, 07:15; Aktualizacja: 02.11.2015, 08:31
„Operatorzy (...) nie będą w stanie – przy obecnej interpretacji przepisów obowiązującego prawa przez organy architektoniczno-budowlane oraz Najwyższą Izbę Kontroli – wykonać niezbędnych inwestycji w terminie do dnia rozpoczęcia ŚDM 2016”

„Operatorzy (...) nie będą w stanie – przy obecnej interpretacji przepisów obowiązującego prawa przez organy architektoniczno-budowlane oraz Najwyższą Izbę Kontroli – wykonać niezbędnych inwestycji w terminie do dnia rozpoczęcia ŚDM 2016”źródło: ShutterStock

Na Światowe Dni Młodzieży w lipcu ma przyjechać 2,5 mln ludzi z całego świata. Grozi nam telekomunikacyjna porażka.

reklama


reklama


Euro 2012, siatkarskie mistrzostwa świata 2015, festiwal Open’er, Woodstock – wszystkie te imprezy masowe organizowane w ostatnich latach w Polsce to drobnostka w porównaniu ze Światowymi Dniami Młodzieży połączonymi z pielgrzymką papieża Franciszka. Na ten ogromny zlot organizowany po raz drugi w Polsce (ostatnio ŚDM odbywały się u nas w 1991 r.), może przyjechać jak szacuje Episkopat Polski 2–2,5 mln młodych ludzi z całego świata. Oczywiście z komórkami, smartfonami i tabletami. Ludzi, którzy będą chcieli robić sobie zdjęcia, wrzucać je na portale społecznościowe, pisać SMS-y, czatować i dzwonić. A z tym może być problem.

„Operatorzy (...) nie będą w stanie – przy obecnej interpretacji przepisów obowiązującego prawa przez organy architektoniczno-budowlane oraz Najwyższą Izbę Kontroli – wykonać niezbędnych inwestycji w terminie do dnia rozpoczęcia ŚDM 2016” – tak zaczyna się oficjalne pismo wystosowane przez Polską Izbę Informatyki i Telekomunikacji do resortu cyfryzacji. PIIT w imieniu operatorów telekomunikacyjnych alarmuje, że „obecne możliwości sieci komórkowych przy obsłudze kilkukrotnie większego ruchu w Krakowie i okolicach nie będą wystarczające”.

Jak się dowiedzieliśmy – choć o ŚDM wiadomo było już od lipca 2013 r., a starania o organizację tej imprezy w Krakowie podjął kardynał Stanisław Dziwisz jeszcze wcześniej, bo w roku 2011, i co ważne, z poparciem samorządowców – o to, czy podołają takiemu wydarzeniu, jako pierwszy zapytał telekomy dopiero w lipcu tego roku wojewoda małopolski Jerzy Miller.

– 20 lipca odbyło się pierwsze z serii spotkań w gronie międzyoperatorskim, podczas których omawiano m.in. techniczne aspekty związane z rozbudową stałej oraz tymczasowej infrastruktury komórkowej tam, gdzie planowane są ŚDM, a także trudności w realizacji inwestycji na terenie województwa – mówi nam Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska, i dodaje, że na początku września odbyło się też spotkanie w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji.

Operatorzy wspólnie wyliczyli, co jest potrzebne, by zapewnić zasięg dla pielgrzymującej młodzieży. Zbudowanie trzech nowych stacji mobilnych, pięciu nowych stacji bazowych, rozbudowanie obecnych 30 stacji bazowych i zbudowanie instalacji wewnętrznej. Czasu jest mało, więc zawnioskowali o specjalną szybszą ścieżkę pozwalającą zrealizować te projekty. Okazało się, że to niemożliwe. Prawo budowlane jest tak skonstruowane, że jak pisze PIIT, „z doświadczenia operatorów wynika, że średni czas uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę stacji bazowej na obszarze miasta Krakowa waha się od jednego do dwóch lat, a może trwać nawet kilka lat”.

– I niestety mają rację – przyznaje Anna Streżyńska, była prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, a obecnie prezes spółki Wielkopolska Sieć Szerokopasmowa. – Wciąż jest wiele utrudnień biurokratycznych przy takich inwestycjach, i to związanych właśnie z prawem budowlanym. Szczególnie na obszarach, gdzie nie ma uchwalonego planu zagospodarowania przestrzennego. A tak jest właśnie w odniesieniu do prawie połowy Krakowa. Sama budowa baz i infrastruktury to kwestia może dwóch miesięcy, ale oczekiwania na wszelkie zgody mogą trwać latami – dodaje ekspertka. – Do resortu cyfryzacji już w zeszłym roku trafił komplet propozycji niezbędnych zmian wypracowanych w postaci memorandum w sprawie współpracy na rzecz budowy sieci szerokopasmowych. A w nim sporo rekomendacji, co w prawie zmienić, by ułatwić, odbiurokratyzować inwestycje telekomunikacyjne. Niestety nie zajęto się nimi tak, by poprzedni Sejm mógł przyjąć poprawki – rozkłada ręce Streżyńska.

Tak więc latem do Krakowa młodzież przyjedzie tylko się modlić, a nie wysyłać zdjęcia na Facebooka czy dzwonić do rodzin i znajomych. W końcu to będzie prawdziwie duchowa impreza.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Pawel(2015-11-03 22:12) Odpowiedz 00

    Czy nikt nie rozumie ze to nie tylko chodzi o portale społecznościowe tu chodzi po pierwsze ogólnie o telefony( brak połączenia choćby przez telefon z rodzina która często będzie bardzo daleko) ale tez chociażby terminale w sklepach ludzie nie będą mogli wypłacić pieniędzy z kont! Jak tu przyjada to pomysłami ze są w średniowieczu !

  • Stanisłąw(2015-11-02 15:36) Odpowiedz 01

    pisuar, na polecenie z centrali czyli w Pyskopatu, szybko załatwi sprawę. Nieważne,ze złamie ustawy, ale dzieci będą miały telefony żeby nie nudzić się na nudnych kazaniach.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama