statystyki

Waryński może zostać, 22 lipca do zmiany. Jak wykonać obowiązki z ustawy dekomunizacyjnej po jej nowelizacji

autor: Leszek Jaworski09.08.2017, 08:29; Aktualizacja: 09.08.2017, 08:57
Waryński może zostać, 22 lipca już nie.

Waryński może zostać, 22 lipca już nie.źródło: ShutterStock

Już 21 października 2017 r. zacznie obowiązywać znowelizowana ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Rozszerza ona obowiązek dekomunizacji na nazwy jednostek pomocniczych oraz organizacyjnych, np. przedszkola, szkoły, placówki opiekuńczo-wychowawcze, szpitale, instytucje kultury. Nie mogą one upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Nowe przepisy odnoszą się także do pomników, za które należy uważać również kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia i kamienie pamiątkowe. Gminy na dokonanie korekt w nazewnictwie będą miały 12 miesięcy od wejścia w życie nowych przepisów.

Reklama


Ustawa popularnie zwana dekomunizacyjną, czyli ustawa z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, nakazuje samorządowi zmianę nazw m.in. dróg, ulic, mostów i placów, które upamiętniały osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny, albo które w inny sposób taki ustrój propagowały. Na dokonanie tych zmian jednostki miały rok, co oznacza, że proces ten musi się zakończyć najpóźniej 3 września br. Ale ustawa ta została znowelizowana i JST pracy w tym zakresie przybędzie. Od 21 października 2017 r. zacznie obowiązywać nowelizacja z 22 czerwca 2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1389). Objęła ona dodatkowo nazwy jednostek organizacyjnych (np. przedszkoli, szkół, szpitali, instytucji kultury) i pomocniczych gminy (np. osiedli, sołectw, dzielnic) oraz pomniki. Na to też będzie rok czasu. Chociaż regulacja jeszcze nie weszła w życie, warto wcześniej dokonać weryfikacji oznaczeń, które funkcjonują obecnie w przestrzeni publicznej. Może się bowiem okazać, że szkoła posiada patrona, który niekoniecznie może się kojarzyć z systemem komunistycznym, a faktycznie zdaniem Instytutu Pamięci Narodowej jego biografia może świadczyć coś zupełnie innego. Albo przeciwnie – z pozoru komunistyczny patron nie budzi tak złych skojarzeń, by musiał zostać zmieniony.

● ETAP 1 Kiedy trzeba usunąć pomnik

– Witam państwa. Na dzisiejszym spotkaniu chciałbym porozmawiać na temat ustawy z 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej – zaczął prezydent miasta, Edward Kowalski. – Jakie nowe rozwiązania wprowadza ta regulacja? – prezydent skierował pytanie do radcy prawnego, Adama Nowaka.

– Rozszerza obowiązek dekomunizacji na nazwy jednostek organizacyjnych, np. przedszkoli, szkół, placówek opiekuńczo-wychowawczych, szpitali, instytucji kultury i nazwy jednostek pomocniczych gminy, czyli np. sołectw, osiedli oraz pomniki. Według ustawy za pomniki należy również uważać kopce, obeliski, kolumny, rzeźby, posągi, popiersia, kamienie pamiątkowe, płyty i tablice pamiątkowe, napisy i znaki. Pomniki te nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować – wyjaśnił Adam Nowak, radca prawny urzędu miasta.

CO NA TO PRAWO? RADA 1

– Chciałabym zauważyć, że w mieście na cmentarzu stoi pomnik ku czci poległych żołnierzy Armii Czerwonej – wtrąciła Ewa Malinowska, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej.

– Nowelizacja ustawy dekomunizacyjnej z 22 czerwca 2017 r. przewiduje wyłączenie spod jej regulacji pomników znajdujących się na terenie cmentarzy albo innych miejsc spoczynku. Ponadto nie odnosi się ona do pomników niewystawionych na widok publiczny, albo wprawdzie wystawionych na widok publiczny, ale w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze, w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego. Wyłączenie dotyczy także pomników wpisanych – samodzielnie albo jako część większej całości – do rejestru zabytków – wyjaśnił prawnik.

– Czy musimy usunąć obelisk, który upamiętnia urodziny Bismarcka? Może nie wszyscy mieszkańcy wiedzą, że przetrwał II wojnę światową, stoi na obrzeżu miasta postawiony za czasów, kiedy nasza miejscowość należała do Niemiec – wyjaśnił prezydent miasta.

– Przecież można go uznać za symbol pruskiego militaryzmu – wtrąciła Ewa Malinowska.

– Czy zgadza się pan mecenas z tym poglądem? – zapytał prezydent.

– Pani naczelnik nawiązuje do wcześniejszej wersji senackiego projektu nowelizacji, która jednak została wycofana z Sejmu. Przewidywał on rozszerzenie ustawy dekomunizacyjnej w stosunku do pomników, kopców, obelisków itd. upamiętniających lub propagujących komunizm lub inne ustroje totalitarne. Za takie projekt uznawał oprócz komunizmu, faszyzmu i nazizmu, także nacjonalizm ukraiński i litewski, militaryzm pruski, rosyjski i niemiecki. Negatywnie do tego projektu odniósł się rząd, który w swoim stanowisku stwierdził, że: „Odróżnienie symboliki wojskowej, do której prawo na miejscu swojego spoczynku ma każdy żołnierz, który nie służył w formacji uznanej za zbrodniczą, od symboliki gloryfikującej militaryzm pruski, rosyjski i niemiecki, może być zadaniem trudnym nawet dla osób naukowo zajmujących się historią. Tym większe problemy może spowodować próba zastosowania tego przepisu w praktyce administracyjnej”. Ponadto zauważono, że zaproponowane w projekcie nowelizacji uregulowania mogą także skutkować negatywnymi konsekwencjami w polityce zagranicznej Rzeczypospolitej Polskiej, zarówno w relacjach bilateralnych np. z Republiką Federalną Niemiec, Ukrainą czy Federacją Rosyjską, jak i w kontaktach z międzynarodowymi instytucjami zajmującymi się ochroną mniejszości narodowych i etnicznych (np. OBWE, Rada Europy). Ostatecznie Senat zrezygnował z takiego zapisu w ponownie wniesionym projekcie – wyjaśnił Adam Nowak.


Pozostało jeszcze 67% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama