statystyki

Na bezrobotnych da się oszczędzić. Zasiłek otrzymuje tylko co siódmy Polak bez pracy

autor: Janusz K. Kowalski29.01.2014, 07:02; Aktualizacja: 29.01.2014, 08:14
Bezrobotni z prawem do zasiłku w ogólnej liczbie bezrobotnych (proc.)

Bezrobotni z prawem do zasiłku w ogólnej liczbie bezrobotnych (proc.)źródło: DGP

Tylko co siódmy Polak bez pracy otrzymuje zasiłek dla bezrobotnych z pośredniaka. To najmniej od 4 lat.

Reklama


Reklama


W grudniu zasiłki z urzędów pracy otrzymywało 298 tys. osób bez zajęcia. To zaledwie 13,8 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych – wynika z danych GUS. Było ich więc o 3 pkt proc. mniej niż przed rokiem i najmniej od czterech lat. Co ważne, także w lepszych pod tym względem latach zasiłki otrzymywała stosunkowo niewielka grupa bezrobotnych.

– Większość zarejestrowanych osób bez zajęcia to osoby długotrwale bezrobotne, które nie spełniają kryteriów uprawniających do zasiłku – podkreśla prof. Zenon Wiśniewski z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Bezrobotny ma prawo do zasiłku dopiero wtedy, gdy udokumentuje, że w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień rejestracji był zatrudniony łącznie co najmniej 365 dni i osiągnął co najmniej minimalne wynagrodzenie, od którego istnieje obowiązek opłacania składki na Fundusz Pracy.

Tych wymogów nie spełniają ludzie pozostający w rejestrach bezrobotnych przez ponad rok w okresie ostatnich dwóch lat. W grudniu było ich aż 1,2 mln (54 proc. ogółu bezrobotnych), o 7,9 proc. więcej niż przed rokiem. Kryteriów upoważniających do zasiłku nie spełniają też na przykład bezrobotni, którzy mają odpowiedni staż, ale pracowali tylko na część etatu i zarabiali mniej, niż wynosi przeciętne wynagrodzenie.

– Ponadto w urzędach pracy rejestruje się według różnych szacunków od 30 do 40 proc. osób, które oficjalnie nigdy nie pracowały i nie miały takich planów. Interesuje je tylko ubezpieczenie zdrowotne, które uzyskują dzięki zdobyciu statusu bezrobotnego – dodaje Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. W istocie zarabiają w szarej strefie.

Zasiłki dla bezrobotnych są spartańskie. Podstawowe świadczenie wynosi od 1 czerwca 2013 r. 823,60 zł brutto (711,48 zł na rękę) w okresie pierwszych trzech miesięcy, a potem jest obniżane do 646,70 zł (568,50 zł netto). Spadek tej kwoty ma mobilizować bezrobotnego do szukania pracy. Zasiłek jest przyznawany na pół roku w powiatach, w których 30 czerwca roku poprzedniego stopa bezrobocia nie przekraczała 150 proc. średniej krajowej. A tam, gdzie przekraczała 150 proc. średniej krajowej, świadczenie otrzymuje się przez rok. Tak długo otrzymują je również np. bezrobotni w wieku powyżej 50 lat, posiadający równocześnie co najmniej 20-letni okres uprawniający do zasiłku.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • ryś(2014-01-29 13:18) Odpowiedz 10

    ROBOTY NIE MA A ZASIŁKU PO PÓŁ ROKU ... TEŻ . TAK TO RZĄD " OBNIŻA " PROCENT BEZROBOTNYCH ( OCZYWIŚCIE TYCH Z PRAWEM DO ZASIŁKU ) !!!

  • Ryś(2014-01-29 21:45) Odpowiedz 10

    Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP faktycznie zarombista osoba związana ze środowiskiem bezrobotnych - publikowanymi danymi GUS.
    Do autora następnym razem zapytaj w informacji PKP.

  • uuuuuuuuuuu(2014-03-18 15:32) Odpowiedz 10

    w urzędach pracy oferty nie aktualne,brak prac sezonowych,a o pracy na normalną umowę nie śmieciówę to można pomarzyc Praca za 1200 to już błogosławieństwo Nie ma pracy jeżeli jest to tylko po znajomości Gdyby rząd każdemu bezrobotnemu musiał zapłacic co miesiąc 1000z zł to pewnie zauważyłby skalę problemu Rządzący znowu sobie przypomną przy kolejnych wyborach o wyborcach i będą obiecywac gruszki na wierzbie A to przez taki nieudolny rząd Polacy nie mogą godnie życ i nie mają pracy Nie ma pracy niech dają zasiłki

  • wojtek(2014-01-30 09:10) Odpowiedz 00

    "a potem jest obniżane do 646,70 zł (568,50 zł netto). Spadek tej kwoty ma mobilizować bezrobotnego do szukania pracy."
    Może jeszcze dyby, albo gąsior dla lepszej mobilizacji?

  • zz(2014-01-30 09:18) Odpowiedz 00

    Już w biblijnym Liście do Tesaloniczan stoi "Kto nie chce pracować, niech też nie je!". Wyciągnijcie z tego wnioski.

  • Marcin z Urzędowa(2014-01-30 13:40) Odpowiedz 00

    Ja polecam niejednemu posłowi życie tylko z zasiłku. Zarzuca się ludziom brak mobilności. Owszem jest praca czasem w innym mieście, ale wynajęcie mieszkania wynosi 50-70 % wynagrodzenia i trzeba by dokładać do tego, że się pracuje. W Polsce panuje patologia rynku pracy i człowiek jest jak rzecz. Zasiłek powinien przysługiwać przez cały czas pozostawania bez pracy. W konstytucji jest zapisane prawo do pracy, a skoro Państwo nie zwalcza tej patologii jaką jest bezrobocie, nie zapewnia prawa do pracy, to niech ponosi odpowiedzialność za tych obywateli, których wyklucza. Co innego lenie, którym po prostu nie chce się pracować, ale tych jest zaledwie ok. 10 % wszystkich bezrobotnych, tak sądzę. Nie takiego "króla" sobie życzą w Polsce, a takiego który będzie dbał o swoje "królestwo".

  • Marcin z Urzędowa(2014-01-30 13:46) Odpowiedz 00

    Zasiłek nawet nie wystarcza na bilety kolejowe w poszukiwaniu pracy. Bo gdy praca jest w innym mieście to czasem w skali miesiąca trzeba wydać ok. 500-1000 zł na podróże związane z rozmowami kwalifikacyjnymi. Wiele osób by znalazło pracę w innym mieście, gdyby miały rekompensatę kosztów podróży w poszukiwaniu pracy. A tak to nawet na jedzenie nie wystarcza, nie wspominając o szukaniu.

  • XXYYZZ(2014-01-29 09:26) Odpowiedz 00

    Na waloryzacji rent i emerytur rząd zaoszczędzi ok. 1,3 mld, a z kolei co siódmy bezrobotny ma prawo do zasiłku!
    Trzeba jeszcze dodać niepełnosprawnych i chorych ...
    Rząd oszczędza na najsłabszych!
    Polityka państwa rozmija się z etyką i humanitaryzmem i nie ma to nic wspólnego z ekonomią i zasadami oszczędzania.
    Plan oszczędzania POdpowie rządowi przeciętny Obywatel, który czyta i obserwuje rzeczywistość, kojarzy i myśli.
    Ale rządzący są wykastrowani ze wstydu, empatii i umiejętności przewidywania przyszłości.
    Ich interesują sondażowe słupki i okresy przedwyborcze, w których tworzą się nowe koalicje, śmieszne partie i wyskakuję te same, choć przefarbowane lisy.
    Ale nadzieja, że będzie lepiej - ponoć - umrze ostatnia...

  • ja(2014-01-29 11:04) Odpowiedz 00

    BRAWO XXYYZZ!!!

  • Tadeusz(2014-01-29 11:19) Odpowiedz 00

    Na bezrobotnych oszczędzają nawet w trakcie realizacji tzw. "walce z bezrobociem", nie wiem dlaczego odpowiednie służby nie zajeły się realizacją projektów w tym pilotażami. To tam wprowadzono pojęcia " miękkie szkolenia" twarde szkolenia". Pojęcie dobrowolne przyjęcie udziału w szkoleniu. Ograniczenie ilości godzin szkolenia do 120 godz. miesięcznie ...aby szkolenie trwało a bezrobotnym - szkolonym jak najmniej wypłacić. Więcej zostanie dla firm szkolącym szkoro w projekcie określono kwotę na szkolonego. Dotyczy to równie środków EU jak i funduszu Pracy. Co na to Pani V-ce Premier i Minister Kamysz...

  • krol(2014-01-29 13:01) Odpowiedz 00

    Wystarczy na nagrody dla rządzących jeżeli dodadzą do tego ukradzione emerytom pieniądze.
    KU PAMIĘCI !!! PRZYPOMNIENIE NR 12 NIESŁUSZNEGO ZAPOMNIENIA... " Drodzy Rodacy ! ...Zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego jest konstytucyjnym obowiązkiem władzy publicznej, a więc także mojego rządu. Stan systemu ochrony zdrowia jest w znacznym stopniu miernikiem stopnia rozwoju cywilizacyjnego. Trudne to zadanie, bo stan ochrony zdrowia jest katastrofalny. Naprawa tego systemu będzie jednym z absolutnie pierwszoplanowych zadań rządu. My ten system naprawimy oszczędzając ludziom, pacjentom, lekarzom, pielęgniarkom słów a gwarantujemy szybkie decyzje. ... wiem jakie wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym przyjęliśmy na siebie zobowiązania w kampanii wyborczej w tej kwestii. Zdajemy sobie sprawę, że tutaj nie ma już ani chwili zwłoki. I dlatego w tej sprawie zaczęliśmy pracę od zaraz. ... W tej dziedzinie zrobimy wszystko, aby celem nadrzędnym naszej polityki było zdrowie pacjenta. Żadne z podjętych przez nas działań nie odbędzie się kosztem pacjenta. To gwarantujemy. Podstawowym problemem ochrony zdrowia jest realna dostępność świadczeń zdrowotnych. Ta dostępność jest ważniejsza od statusu szpitala, czy jest on publiczny czy niepubliczny. Szpital ma być dobry, przyjazny pacjentowi i dostępny dla chorego. Musimy pokonać zmorę wielomiesięcznego oczekiwania przez pacjentów na poradę lub zabieg, bo to wielomiesięczne oczekiwanie to, niestety, czasami wyścig ze śmiercią..."( D. Tusk, expose w Sejmie RP, 23.11.2007r.)... cdn.

  • xenormorph(2014-01-29 18:54) Odpowiedz 00

    A może by tak na sejmie, rządzie i ministerstwach zacząć oszczędzać? Tam są na prawdę duże pieniądze do odłożenia. Wiem, wiem, o czym ja śnię, trzeba odstawić te leki i zmienić lekarza

  • lika(2014-01-29 18:08) Odpowiedz 00

    Rzad dobrze wie ,że w tym kraju tylko na najsłabszych grupach da się zaoszczędzić,bo bunt będzie słabo wpływający na sondaże/mało głośny medialnie i mierny organizacyjnie./Emeryci,renciści,bezrobotni,wykluczeni opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych nie wyjdą na ulice ,bo nie mają środków finansowych ani zdrowia i też bliskich,którymi się opiekują nie zostawią.A oszczędzając po ok 1,5 mld na każdej z grup ,dodając oszczędności inne na społeczeństwie, uzbiera się kilka mld na wypady zagraniczne do egzotycznych krajów dla członków rządu,posłów i senatorów no i oczywiście na cygara.

  • anty(2014-01-29 19:39) Odpowiedz 00

    No, ale mamy przecież demokrację i kapitalizm, czyli raj na ziemi! Każdy ma prawo kręcić lody i zostać milionerem, a kto pracuje na etacie, ten jest "nieudacznikiem" i sam sobie winien, no nie? Jakkolwiek by ten kapitalizm był u nas niedoskonały, to jego istota jest taka sama. Możemy się oczywiście cieszyć, jak głupki, że np. w sklepach jest wszystkiego nie tylko pod dostatkiem, ale za dużo, ale co nam z tego? Czy to na tym ma polegać dobrobyt, że chcąc kupić np. telewizor mamy setki do wyboru? A po cholerę nam ten wybór? O wiele ważniejsze jest dla większości ludzi, żeby można spokojnie pracować i na ten telewizor zarobić, a tu ponad 2 mln ludzi nie ma pracy, a kilka mln następnych żyje w biedzie, a z drugiej strony rośnie liczba bogaczy i nie będzie lepiej, nawet jeśli minie kryzys i przez kilka lat wzrost PKB (który jest zresztą kiepską miarą dobrobytu) będzie wynosił 4-5 %. No, może trochę spadnie bezrobocie, np. do 1,5 mln, ale poza tym wszystko będzie tak samo. Tylko milionerzy i miliarderzy będą dalej pomnażać swoje fortuny, a my wszyscy będziemy na to pracować.

  • marow(2014-01-29 19:58) Odpowiedz 00

    Na bezrobotnych to można co najwyżej wyrzucić mniej pieniędzy w błoto.

  • zlikwidowac wszystkie zasilki!!!!(2014-01-29 23:02) Odpowiedz 01

    dwa miliony bezrobotnych ale jak sie szuka osoby do pomocy w domu, niani, ogrodnika, to nie mozna znalezc bo chca 2000 na reke. A za 600 zl ( czesciowa pomoc w domu) to nie chce im sie wyjsc z domu. Znam takie "bezrobotne panie" ,. ktore sa na zasilku niemal bez przerwy od roku 1992, ani niskie zasilki ani zadne szkolenia, programy nie zmusily tych osob do wyjscia do pracy, a bo to za daleko, a bo za duzo wymagaja, a bo zbyt stresowa praca, a bo to kregoslup boli, a bo to glowa boli... i tak prawie 20 lat na garnuszku panstwa, nawet jak byly na szkoleniach to dostawaly stypendia, smiechu warte, bo potem i tak nie podjely pracy, mamcia zaplaci za mieszkanie i media, a coreczka wyżebrze zarcie w kosciele i kilkaset zlotych na kieszonkowe z MOPS i jest zadowolona, nawet palcem nie ruszy zeby choc troche dorobic... frajerzy niech robia, a "dlugotrwale bezrobotni" zyja na ich koszt... zlikwidowac wszytkei zasilki i same urzedy pracy - to tylko patologia!!!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama