Coraz więcej lokali powstaje na wyższych kondygnacjach

Główny Urząd Statystyczny, co roku prezentuje informacje na temat liczby pięter oraz mieszkań w ukończonych budynkach. Dane GUS-u dotyczą inwestycji prowadzonych poza budownictwem indywidualnym. Mowa o projektach realizowanych przez deweloperów, spółdzielnie, zakłady pracy, gminy i towarzystwa budownictwa społecznego (tzw. TBS-y). Udział spółek deweloperskich w tej grupie inwestorów jest dominujący. W 2004, 2009 i 2014 r. deweloperzy ukończyli odpowiednio 56%, 82% oraz 88% mieszkań poza budownictwem indywidualnym. Dlatego wyniki zaprezentowane w poniższej tabeli dotyczą głównie inwestycji prowadzonych przez firmy deweloperskie.

.

.

źródło: Inne

Po porównaniu odpowiednich danych GUS-u z 2004, 2009 i 2014 r. można zauważyć, że stopniowo zmniejsza się udział lokali wybudowanych na trzeciej oraz czwartej kondygnacji – zauważa Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Wspomniane mieszkania już nie dominują w projektach nowych bloków. Przez dziesięć lat ich udział spadł z 54% do 33%. Warto zwrócić uwagę, że coraz większe znaczenie zyskują lokale wybudowane na piątej, szóstej lub siódmej kondygnacji. W 2004 r. takie mieszkania stanowiły jedną czwartą ukończonych „M”. Dziesięć lat później już 39% nowych lokali znajdowało się na wyższych kondygnacjach (piątej, szóstej oraz siódmej).

Zmiany są widoczne również w przypadku wyżej umiejscowionych mieszkań. Ich udział w puli wybudowanych lokali zwiększa się nieco wolniej. W trakcie dziesięciu lat (2004 r. – 2014 r.) analizowana wartość wzrosła z 13% do 18%. To wskazuje, że mamy do czynienia z jednoznacznym kierunkiem zmian, a ich zakres nie ogranicza się do niższych budynków. Dobrym podsumowaniem opisywanego trendu jest następujący wniosek: w 2004 r. statystyczne nowe mieszkanie było umiejscowione pomiędzy czwartą i piątą kondygnacją (wynik: 4,75). Obecnie przeciętny lokal znajduje się już o prawie jedno piętro wyżej.

Na budowach nadal dominuje tradycyjna technologia

W latach 2004 – 2014 wzrostowi wysokości powstających bloków nie towarzyszyły poważne zmiany technologiczne. Taki wniosek można wyciągnąć po przeanalizowaniu kolejnych danych GUS-u. Informacje zaprezentowane na poniższym wykresie wskazują, że poza budownictwem indywidualnym nadal dominuje tzw. technologia tradycyjna udoskonalona – tłumaczy analityk portalu RynekPierwotny.pl. Według definicji Głównego Urzędu Statystycznego, budynki wykonane w technologii tradycyjnej udoskonalonej, mają ściany nośne z cegły, bloczków lub pustaków. Typowym przykładem budynku wzniesionego w technologii tradycyjnej udoskonalonej może być blok mieszkalny, którego ściany nośne zostały wykonane z pustaka ceramicznego. 

źródło: Inne

Zgodnie z danymi GUS-u w 2004 r. aż 88% nowych mieszkań powstało w technologii tradycyjnej udoskonalonej. Około 7% ukończonych lokali zostało wybudowanych według zasad technologii monolitycznej. Po pięciu latach te proporcje nieco się zmieniły (technologia tradycyjna udoskonalona - 78%, technologia monolityczna - 18%).

Warto zwrócić szczególną uwagę na informacje pochodzące z ubiegłego roku (patrz powyższy wykres). Po ich sprawdzeniu okazuje się, że technologia monolityczna prawie nie straciła na popularności, podczas gdy cztery inne rozwiązania prawie przestały być stosowane. Z budów praktycznie zniknęła m.in. technologia wielkopłytowa i wielkoblokowa. Dzięki temu udział mieszkań wybudowanych w sposób tradycyjny wzrósł do 83%. Brak bardzo istotnych zmian technologicznych tłumaczy, dlaczego przeciętny czas budowy mieszkań deweloperskich już od dziesięciu lat wynosi około 25 miesięcy. 

Andrzej Prajsnar – RynekPierwotny.pl