statystyki

Netflix - euforia tylko na chwilę. Zbyt mało zaoferował klientom

autor: Krzysztof Majdan21.01.2016, 07:48; Aktualizacja: 21.01.2016, 10:00
Wyniki finansowe dla Netflixa

Wyniki finansowe dla Netflixaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

D0bre wyniki finansowe nie pomogą serwisowi podbić polskiego rynku. Bo za mało nam zaoferował.

reklama


reklama


Przychody firmy w 2015 r. wyniosły 6,7 mld dol. To o przeszło miliard więcej niż w 2014 r. Ale zysk netto w tym czasie się skurczył z 266 mln do 122,6 mln dol. Można to jednak wytłumaczyć zwiększonymi wydatkami na agresywną ekspansję na kolejne rynki. Ale nie tylko, bo jak wskazuje Łukasz Zembik z domu maklerskiego TMS Brokers, przyrost nowych użytkowników na głównym, amerykańskim rynku wyhamował – przybyło ok. 1,5 mln Amerykanów. Ogółem liczba ta wzrosła o 5,6 mln osób, a to już rekord. Zembik wyniki ocenia jako solidne. – Po publikacji akcje spółki podrożały ze 105 do ponad 110 dol. – podaje.

Polacy długo czekali na Netflixa. Gdy jego prezes Reed Hastings ogłosił na początku stycznia, że serwis pojawi się nad Wisłą, internauci zareagowali ogromnym entuzjazmem. Choć nie był to ukłon w stronę Polaków, bo równolegle serwis zadebiutował w 129 krajach. I łącznie obecny jest już w 190.

Jak wyliczył Instytut Monitorowania Mediów, hasło „Netflix w Polsce” internauci powtórzyli w styczniu blisko 10 tys. razy, z czego 5 tys. tylko w ciągu pierwszej doby od debiutu. Na Facebooku spośród wszystkich komentarzy wartościujących 76 proc. było pozytywnych. Na Twitterze – 67 proc. Znacznie bardziej krytyczni byli użytkownicy Wykopu, gdzie odsetek pozytywnych komentarzy nie przekraczał 38 proc. Jednak jak podaje IMM, nastroje zaczęły opadać. Po pierwszym tygodniu od premiery komentarzy pozytywnych ogółem było 74 proc., po następnym tygodniu – już 64 proc.

Częściowo wynika to z faktu, że internauci już się z tą wiadomością oswoili. Ale też dlatego, że w ofercie nie brakuje niedociągnięć. – Trudno mówić o wejściu serwisu do Polski. To raczej odblokowanie części zasobów dla polskich użytkowników. Platforma nie oferuje praktycznie żadnych lokalnych treści i ma bardzo okrojoną względem oczekiwań ofertę – twierdzi Marek Włodarczyk z zarządu Independent Digital, firmy zajmującej się cyfrową dystrybucją muzyki i wideo.

Serwis Finder.com podaje, że polski użytkownik ma dostęp do 17 proc. seriali i 12 proc. filmów dostępnych dla amerykańskiego odbiorcy. W wielu brakuje napisów, nie ma też polskiego interfejsu. Na ironię zakrawa, że najbardziej znana wizytówka Netflixa, czyli serial „House of Cards”, nie pojawiła się w polskiej wersji, bowiem koncesję zdobył wcześniej nc+. – Jednocześnie wiadomo, że Polacy byli w czołówce największych piratów poprzednich sezonów – wspomina Radosław Krawczyk z Gemiusa.


Pozostało jeszcze 56% treści
Aby zobaczyć cały artykuł, zaloguj się lub wykup dostęp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama