Całkiem niedawno, bo 11 marca, weszły w życie kolejne przepisy, których zadaniem jest ochrona prawna osób korzystających z usług firm pożyczkowych. Wprowadzają one maksymalny limit pozaodsetkowych kosztów kredytu i maksymalny limit odsetek naliczanych za nieterminową spłatę.

Ale wróćmy do podstaw: na całkowity koszt kredytu konsumenckiego składają się odsetki oraz jego pozaodsetkowe koszty. Maksymalna wielkość odsetek wynosi obecnie dwukrotność stopy referencyjnej NBP powiększonej o 3,5 proc., czyli 10 proc. Większego oprocentowania pożyczki nikomu ustalać nie wolno, bo uznane to zostanie za lichwę.

Nie było natomiast do tej pory ograniczeń dotyczących pozaodsetkowych kosztów kredytu. Są to wszelkiego rodzaju prowizje, marże, opłaty wstępne, przygotowawcze, za rozpatrzenie wniosku itp. Dlatego zdarzały się zgodne z prawem oferty, które – jak zauważa pan Krzysztof – nakazywały zwrot kwoty nieproporcjonalnie wyższej od pożyczonej. I to się właśnie zmieniło. Dla osób, które zawrą lub zawarły umowę pożyczki po 11 marca, wysokość pozaodsetkowych kosztów kredytu może wynosić maksymalnie 25 proc. całkowitej jego wartości i 30 proc. kwoty zmiennej, uzależnionej od okresu, na jaki zaciągnięta zostanie pożyczka. Ponadto, wszystkie pozaodsetkowe opłaty nie mogą przekroczyć 100 proc. całkowitej kwoty kredytu. Nowe przepisy nakładają także na przedsiębiorców obowiązek zwrotu konsumentowi wszelkich opłat w przypadku niewypłacenia kredytu – również jeżeli umowa kredytu nie została zawarta. 

Podstawa prawna

Art. 7 ustawy z 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r. poz. 1357 ze zm.). Art. 4–5, art. 28a, art. 33a, art. 36a–d ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2014 r. poz. 1497 ze zm.).