statystyki

Byli szefowie Enei wpadli przez Anakondę

02.07.2018, 08:42; Aktualizacja: 02.07.2018, 08:48
Przy czym od osób z branży energetycznej słyszymy, że w grę może wchodzić narażenie Enei na większe straty – spółka przez cały czas musiała (i tak jest nadal) ponosić koszty istnienia nieczynnej instalacji.

Przy czym od osób z branży energetycznej słyszymy, że w grę może wchodzić narażenie Enei na większe straty – spółka przez cały czas musiała (i tak jest nadal) ponosić koszty istnienia nieczynnej instalacji.źródło: ShutterStock

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Maksymiliana G. i Krzysztofa Z. w związku z zakupem w 2011 r. linii energetycznej Polska – Białoruś. Minęło siedem lat, a ona nadal nie jest używana.

Dawni wiceprezesi poznańskiego koncernu zostali zatrzymani przez poznańską delegaturę CBA w czwartek rano. W piątek prokuratura wystąpiła z wnioskiem o areszt dla nich.

Jak mówi nam Piotr Kaczorek z Biura, Maksymiliana G. po raz pierwszy zatrzymano już rok temu. Wówczas chodziło o sprawę wystawiania nierzetelnych faktur VAT i ich sprzedaży w celu zaniżania podatku, a także przywłaszczenia pieniędzy i wyłudzania środków unijnych. G. usłyszał zarzuty, potem trafił do aresztu. Śledztwo objęło ok. 60 osób.

Krzysztof Z. ma do czynienia z CBA pierwszy raz.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie