statystyki

Spór o elektrownię w Krupińskim

autor: Karolina Baca-Pogorzelska05.03.2018, 07:30; Aktualizacja: 05.03.2018, 09:15
72–93 MW taką moc ma mieć planowana przez Jastrzębską Spółkę Węglową siłownia

72–93 MW taką moc ma mieć planowana przez Jastrzębską Spółkę Węglową siłowniaźródło: ShutterStock

Związkowcy przekonują, że energetyczne plany Jastrzębskiej Spółki Węglowej są nieopłacalne i skarżą się na blokowanie ich planu reaktywacji nieczynnej kopalni w Suszcu.

Elektrownia szczytowo-pompowa, która może powstać w likwidowanej kopalni, przyniosłaby w 10 lat przynajmniej kilkaset milionów złotych straty, a w najgorszym razie nawet niemal 1,3 mld zł – wynika z wyliczeń ekspertów, na których powołują się związkowcy. Dla porównania Krupiński w czasie, gdy wydobywał węgiel, przez dekadę miał ok. 1 mld zł strat. Kopalnia należy obecnie do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w której od kwietnia ubiegłego roku jest likwidowana.

W połowie 2017 r. JSW podpisała z konsorcjum firm CKD Blansko, Sage Power oraz Energoprojekt list intencyjny o współpracy dotyczącej możliwości zbudowania elektrowni szczytowo-pompowej. Z naszych informacji wynika, że JSW przeprowadziła już rozmowy z PSE Operator o wpuszczeniu energii do sieci. – Pracujemy nad spójną koncepcją rewitalizacji terenów po kopalni Krupiński. Zaangażowane zostały w to nasza spółka JSW Innowacje, Główny Instytut Górnictwa, Instytut Technik Innowacyjnych EMAG, AGH i Politechnika Śląska – mówi DGP Daniel Ozon, prezes JSW. – Przy realizacji tych projektów chcemy sięgnąć po różne źródła finansowania: zarówno polskie, jak i unijne. Elektrownia szczytowo-pompowa jest jednym z analizowanych rozwiązań. Pracujemy jednak także nad wykorzystaniem tych terenów do funkcji mieszkaniowych – mogłyby tam stanąć budynki zasilane przez niskoemisyjne źródła, funkcji przemysłowych oraz jako centrum czystych technologii węglowych – wylicza.

– Nie jestem w stanie ocenić ani słuszności decyzji o zamknięciu kopalni, ani szans na jej ponowne otwarcie. Natomiast z perspektywy brukselskiej sam fakt, że spółka węglowa planuje niezależność energetyczną, także w oparciu o odnawialne źródła energii, jest interesujący – komentuje europoseł Andrzej Grzyb.


Pozostało jeszcze 64% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mieszkanka(2018-03-05 13:02) Zgłoś naruszenie 00

    może ktoś wreszcie włączyłby do dyskusji miejscową społeczność, bo jak dotąd wójt sam decyduje co jest dla nas najlepsze, mieszkańcy nie są informowani, wójt chce, żeby ryli i tak ma być, a mieszkańcy może mają już dość górniczej dewastacji, rewitalizacja jest szansą, żeby uratować tę gminę, tym bardziej, że na pozostałą część gminy wydano już nową koncesję na rozpoznanie złoża, ale o tym też nikt mieszkańców nie poinformował.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie