statystyki

Lepszy ZUS czy OFE: Emerytura i tak będzie niska. Sprawdź symulację

autor: Grzegorz Osiecki23.04.2014, 06:51; Aktualizacja: 24.04.2014, 19:54
Jaka emeryture wezmiemy w 2062 roku

Jaką emeryturę weźmiemy w 2062 rokuźródło: DGP

Za 48 lat państwowa emerytura może być o 800 zł wyższa niż ta z Funduszu – wynika z symulacji wykonanej dla DGP przez Credit Agricole

Reklama


Reklama


Ekonomiści banku przygotowali dla DGP symulację emerytury, jaką otrzyma osoba, którą pójdzie w przyszłym roku do pracy i pozostanie zatrudniona do 2062 r. Uwzględnia ona różnice między inwestowaniem w OFE i w ZUS. Najważniejsze wnioski są następujące: po pierwsze – subkonto w ZUS daje wyższą stopę zwrotu i wyższą emeryturę. Po drugie – emerytury będą relatywnie niskie.

Ile dostaniemy?

Symulację wykonano w cenach z 2015 r. biorąc pod uwagę realny wzrost PKB i wzrost płac. Okazuje się, że osoba zarabiająca przeciętne wynagrodzenie przez całą pracę zawodową dostanie emeryturę wartą od 4900 zł do niemal 5700 zł w zależności od tego, czy jej składka trafi do OFE, czy do ZUS. Z kolei najniższa emerytura w 2062 r. będzie nawet o 2800 zł niższa od przeciętnej. A najwyższa będzie aż o ponad 8,5 tys. większa od przeciętnej. To liczby, które na pewno robią wrażenie, ale warto pamiętać, że dotyczą roku 2062. Czyli niemal półwiecza wzrostu gospodarki i podwyżek wynagrodzeń. Sytuacja się zmienia, gdy odniesiemy je do ówczesnych pensji. Bo stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniej pensji, wynosi w symulacji Credit Agricole od 40 do 47 proc. Podczas gdy dziś jest znacznie wyższa i wynosi ponad 60 proc.

Jak się okazuje, wynik osiągnięty w symulacji jest wyśrubowany i trudny do osiągnięcia. Dotyczy bowiem osób, które zaczną pracę w 2015 r. i będą pracowały i odprowadzały składki w nieprzerwany sposób do roku 2062. Zwłaszcza w przypadku sporej części kobiet osiągnięcie takiego wyniku może być bardzo trudne.

Kolejny problem to moment rozpoczęcia pracy. Duża część osób, zwłaszcza na początku pracy zawodowej, jest zatrudniana na umowy, od których albo składka emerytalna nie jest odprowadzana, albo jest odprowadzana w niewielkim zakresie. W efekcie np. czas pracy w trakcie całej pracy zawodowej krótszy o 5 lat to równowartość mniej więcej rocznej pensji, która nie trafi na konto emerytalne. Kolejna niewiadoma to czas, jaki będziemy żyli na emeryturze. Ponieważ emeryturę oblicza się, dzieląc wypracowane oszczędności przez spodziewaną długość trwania życia na emeryturze. Im dłuższy okres życia na emeryturze, tym niższe świadczenie. Obecnie dla osób, które dożyją 67 lat, wynosi on 196 miesięcy. Ale w dwóch wariantach ekonomiści założyli, że po 2060 r. na emeryturze będziemy żyli od 3 do 5 lat dłużej niż obecnie. W efekcie stopa zastąpienia spadnie o blisko 7 proc. Do poniżej 40 proc. w wariancie życia dłuższego o 3 lata i ponad 10 proc., jeśli emeryt będzie żył 5 lat dłużej.

– Symulacja pokazuje, jak te przyszłe emerytury będą niskie w porównaniu do ostatniego wynagrodzenia – komentuje wyniki główny ekonomista Credit Agricole Jakub Borowski.

Co lepsze: ZUS czy OFE?

Jak wynika z symulacji, lepsze wyniki daje subkonto w ZUS niż wybór OFE. Emerytura wypracowana w OFE jest pod koniec okresu oszczędzania od 4 do 6 pkt proc. niższa od emerytury z subkonta w ZUS. Dopiero przy założeniu, że realna stopa zwrotu OFE będzie wyższa o 3,7 pkt proc. od tempa wzrostu PKB, OFE zrównuje się z waloryzacją subkonta w ZUS.

– To znacząca premia i taka premia musiałaby się utrzymać przez kilkadziesiąt lat. To pokazuje, jaki warunek musi być spełniony, by wejście do OFE było neutralne – mówi Jakub Borowski.

Główny powód to sposób waloryzowania oszczędności zapisywany na subkoncie w ZUS. Pieniądze, które tam trafią, waloryzowane są średnim wskaźnikiem nominalnego PKB z ostatnich pięciu lat. Czyli zsumowanym wskaźnikiem wzrostu gospodarczego i inflacji. Jak zauważają ekonomiści, już taki sposób waloryzacji jest bardzo hojny z punktu widzenia możliwości finansów publicznych. Ale dodatkowo podbija ten efekt średnia z 5 lat. Ponieważ wszystkie prognozy długoterminowe dla Polski przewidują, że tempo wzrostu PKB będzie z czasem malało, to oznacza, że wskaźnik waloryzacji subkonta jest wyższy niż wskaźnik PKB w danym roku. Bo zawiera „wspomnienie” szybszego wzrostu z poprzednich lat. – Dlatego nawet w wariancie, gdy OFE rosną tak jak PKB i nie ma żadnych opłat, to ZUS jest lepszy. Ale gdyby z czasem trajektoria PKB odbiła w górę, lepszym wariantem jest oszczędzanie w OFE – komentuje Jakub Borowski.

Znaczenie ma także kwestia opłat, jakie pobierają OFE, choć jak pokazuje analiza Credit Agricole, raczej symboliczne. Anulowanie opłat daje w symulacji różnice w stopie zastąpienia dla OFE poniżej 1 proc.

Główną niewiadomą dla symulacji jest tempo wzrostu PKB po 2020 r. Będzie ono zależało od tego, jak Polska gospodarka poradzi sobie po zakończeniu dużego dofinansowania z Unii Europejskiej. Ekonomiści założyli, że najwyższe PKB będzie w 2015 r. i wyniesie 4 proc. Później będzie się stopniowo obniżać do 3 proc w 2020 r., 1,4 proc. PKB w 2030 r. i 1 proc. w 2037. – Pytanie, czy Polska stanie się gospodarką innowacyjną, co pozwoliłoby wygenerować wyższe tempo wzrostu PKB niż założone przez nas, a tym samym wyższe emerytury – podsumowuje Borowski.

W 2062 roku średnia emerytura wyniesie 4,9–5,7 tys. zł

OPINIE

Na dłuższą metę OFE nie mogą dać więcej niż ZUS

Nie jestem zdziwiony wynikiem symulacji. Jeśli przyjmiemy – zgodnie z teorią ekonomii że w długim okresie giełda rozwija się w tempie nominalnego PKB, to naturalne. W ZUS na subkoncie indeksowanym wskaźnikiem nominalnego PKB odkładane jest 100 proc. składki, podczas gdy w OFE część z niej jest pobierana w formie opłat od składki i za zarządzanie. Więc inwestowane jest niepełne 100 proc. Ponieważ nie ma podstaw do twierdzenia, że w długim okresie stopa zwrotu z akcji, w które inwestują OFE, przekroczy wskaźnik nominalnego PKB, a z powodu opłat w OFE będzie inwestowane mniej pieniędzy niż w ZUS. To tak samo zgodne z teorią ekonomii jak zachowania Polaków w sprawie OFE. Teoria ekonomii mówi, że awersja do ryzyka rośnie ze spadkiem dochodu. I jeśli 80 proc. Polaków ma jedyne zabezpieczenie na starość w systemie państwowym, to będzie się go trzymała. Przy niskim poziomie dochodów takie osoby boją się stracić nawet małą część uzbieranych pieniędzy. Nie będą chciały ryzykować 100 zł z tysiąca emerytury, by wygrać 50 zł. Oczywiście wartość nabywcza przyszłych emerytur będzie wyższa. Ale dla emeryta będzie się liczyć, ile odbierze w porównaniu z ostatnią pensją. A ta relacja będzie dwukrotnie niższa niż dziś.

Rynki dają większy zysk

Dla mnie to wątpliwe wyliczenia. Historycznie rynki kapitałowe dają więcej niż PKB. Zarówno realnie, jak i nominalnie. Dlatego mam podejrzenie, że te wyniki są złe. Do tej pory OFE dały swoim członkom więcej niż ZUS i niż polski PKB. Historycznie, jak się spojrzy na rynki kapitałowe, to w ciągu ostatnich stu lat miały większy wzrost niż PKB. Jak podaje „Credit Suisse Yearbook 2014”, w latach 1900–2013 zwrot z giełdy w RPA był średniorocznie o 4,2 pkt proc. wyższy niż wzrost PKB w tym kraju. W USA było to 3,2 pkt proc., a w Wielkiej Brytanii 3,5 pkt proc. więcej. W ciągu kilkudziesięciu lat to bardzo duża różnica. Dlaczego mamy sądzić, że w Polsce będzie inaczej? Odrębnym pytaniem jest to, czy ZUS będzie przez lata stosował dzisiejszy sposób waloryzacji. Moim zdaniem można mieć co do tego wątpliwości.

Dzisiejsza konstrukcja waloryzacji subkont, zakładająca inne indeksowanie dwóch rachunków w ZUS – jednego za pomocą funduszu płac, a drugiego za pomocą PKB jest kuriozalna. Jeśli z dwóch osób z tego samego rocznika jedna wybrała niegdyś ZUS, a druga OFE, to obecnie ta, która wybrała ZUS, ma niższą waloryzację niż osoba, która ma subkonto, bo kiedyś wybrała OFE. Jeśli ktoś zaskarży to do Trybunału Konstytucyjnego, to moim zdaniem takie rozwiązanie zostanie uchylone. Jest także drugi powód moich wątpliwości. Wskaźnik waloryzacji subkonta w ZUS jest zbyt hojny. Nie uwzględnia zmian w bazie składkowej, np. w wyniku migracji czy zmiany liczby ubezpieczonych, a także tego, że PKB może spaść.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Drzazga 101(2014-05-30 14:41) Odpowiedz 00

    O Matko, to adin cuj, czyli czy chciałbyś zachorować na dżumę, czy na cholerę. I jeden i drugi system, od czasu, gdy rządy komunistyczne płaciły chłopom odszkodowania za straty, podczas maniebrów wojsk sowieckich w Polsze ze składek na emeryturę, a Platformersy okradły OFE, można se potłuc o kant dupy, no bo tyn ZUS to bankrut i gołodupiec, a OFE znika z giełdy, bo nie ma czem grać. Ja tylko pieszczę w duszy słodkie złudzenie, że jak Korwin-Mikke dojdzie do władzy, to za te EMERYTURY i podwyższenie wieku emerytalnego, czyli za całokształ, uczepi McDonalda i Van Vincenta vel Dżeka za fajfusy do klamek i będzie walił w gołe dupska metalowym prętem ile wlezie, kuervas !
    Hej !-

  • OB(2014-04-23 11:15) Odpowiedz 00

    Pieniadze ze skladek zarowno ze skladki emerytalnej jak i zdrowotnej powinny znajdowac sie w calosci w ubezpieczalniach publicznych czyli w ZUS i w NFZ.
    Dodatkowo, osoby dysponujace nadwyzka finansowa wieksza lub mniejsza, moga sobie odkladac na emeryture placac z wlasnej kieszeni w ubezpieczalniach prywatnych i ponosic ryzyko na wlasna odpowiedzialnosc.

    W przypadku systemu zdrowotnego nie zostal w Polsce jeszcze wprowadzony cywilizowany odpowiedni model. Wciaz znajdujemy sie na rozdrozu tymczasowosci - tymczasowego politycznego systemu niecywilizowanego zaleconego przez Bank Swiatowy dla calego obszaru postkomunistycznego.
    Mam jednak nadzieje, ze przyszlosciowy system zdrowotny oprzemy na zasadzie rozliczania sie ubezpieczalni publicznej z pacjentem.

  • DONA(2014-04-23 09:31) Odpowiedz 00

    Uważam, że należy dać szanse OFE! Zawsze można się przenieść do zus, jeśli wyniki OFE będą niezadowalające / za 2 lata od teraz, a potem co 4 lata możliwa jest zmiana/ . Jeśli teraz zapiszemy się tylko do zus, OFE przestaną istnieć / i do tego zmierza rząd - prowadzi nasiloną akcję propagandową na rzecz zus i jednocześnie zmusił do milczenia OFE zakazując reklam - i to jest barbarzyństwo/, jeśli OFE upadną NIE BĘDZIEMY JUŻ MIELI ŻADNEGO WYBORU - pozostanie nam tylko zus!!! Chyba nie o to nam chodzi?

  • Budowanie OFE z długów to PARANOJA.(2014-04-23 09:39) Odpowiedz 00

    Dziecko z przedszkola wie, że nie prowadzi się działalności deficytowej - OFE JADĄ NA STRATACH KTÓRE ROSNĄ Z ROKU NA ROK.
    Jak można w ogóle coś rozważać, coś co ma bilans ujemny - zamykający się pasywami.

    OFE NALEŻY NATYCHMIAST ZAMKNĄĆ - ODPOWIEDZIALNYCH ROZLICZYĆ.

  • qwerty(2014-04-23 09:53) Odpowiedz 00

    Kolejny raz protestuję przeciwko operowaniu tzw. stopą zastąpienia, czyli wysokością emerytury w stosunku do ostatniego wynagrodzenia przed emeryturą. W POLSCE TAK NIE OBLICZA SIĘ EMERYTUR !!! Stopa zastąpienia ma sens dla kasty urzędniczej w UE, która ma stałą płacę waloryzowaną co rok inflacją !
    W Polsce emerytura wynosić powinna 60% przeciętnego indywidualnego wynagrodzenia w życiu zawodowym, gdyż emerytura/m-c będzie 3-krotnie wyższa od składki emerytalnej/m-c płaconej w wysokości ok. 20% (45 lat płacenia składki i 15 lat - wiek dożycia). Zatem 3x20%=60% a nie 30%, 40%, czy 47% !!!

  • przyszły emeryt(2014-04-23 09:56) Odpowiedz 00

    Nie będziesz dostawał 560 zł emerytury, o ile odprowadzasz składki co miesiąc od 18go roku życia, a jak masz jakieś przerwy to mniej.

  • Gdzie kucharek 6, tam nie ma co jeść.(2014-04-23 10:01) Odpowiedz 00

    PO CO ROZDZIELAĆ SKROMNE SKŁADKI JESZCZE NA OFE?? - SKORO OFE PRZYSZŁYM EMERYTOM PRZYNOSZĄ TYLKO STRATY !!!
    OFE są deficytowe i z roku na rok zwiększają tylko wielkość zobowiązań do spłaty przez uczestników OFE.

  • phi(2014-04-23 18:45) Odpowiedz 00

    Do "kresk" ...taki jak ty to najgorsza zgnilizna ...nie napisałeś/aś czy ty czymkolwiek się podzieliłeś z kimkolwiek...i przejrzyj na oczy ...

  • Sebastian(2014-04-23 10:52) Odpowiedz 00

    OFE pozwalają na otrzymanie wyższej emerytury. Dlaczego emerytura z OFE nie miałaby być wyższa? nie rozumiem :-) Jeśli prezes WISE zakłada stabilne wysokie wzrosty to trzeba mu wierzyć

  • Jacuś(2014-04-23 11:05) Odpowiedz 00

    Oszukano nas w 1999 roku. Zresztą, nie tylko wtedy...

  • do zagubionej 25(2014-04-23 11:58) Odpowiedz 00

    Dlaczego tak pesymistycznie ? 40 lat pracy przy wynagrodzeniu (na dziś) np. 3000zł brutto (2100zł na rękę) powinno dać 600zł x 40 : 15 = 1600zł emerytury brutto = ok. 1300zł emerytury netto. Można żyć.

  • qwerty(2014-04-23 09:29) Odpowiedz 00

    Po co komplikować obliczenia ? Weź wynagrodzenie brutto. Oblicz z niego 20% - składka emerytalna. Załóż 45 lat pracy (22-67 lat). Załóż wiek dożycia 15 lat (180 m-cy). Jasno z tego wynika, że emerytura/miesiąc będzie 3 krotnie wyższa od składki/mc.
    Zatem z dzisiejszej wartosci pieniądza: wynagrodzenie 1680zł (min) - składka emerytalna ok. 320zł - emerytura brutto 960zł.
    Wynagrodzenie 4000zł (średnie) - składka emerytalna 800zł emerytura brutto 2400zł.
    Wynagrodzenie 10000zł (max dla składki emerytalnej) - składka 2000zł - emerytura 6000zł brutto.

  • zagubiona przed emeryturą(2014-04-23 11:47) Odpowiedz 00

    witam, mam jeszcze 2 lata do emerytury, nie liczę na pozytywne zmiany i wiem jedno, że po przepracowaniu 38 lat i niestety braku zdrowia będę szukać pomocy finansowej, na pewno nie u syna który po wypadku, jest po dwóch trepanacjach czaszki. Syn ma dyplom Politechniki Warszawskiej, cóż jeśli nie ma zdrowia. Będę "kajać się " w Opiece Społecznej. Załamka, jak można tak traktować człowieka, który pracował tyle lat? Niech lepiej milczy albo zasili park sztywnych?? To jest OK!!! Nie

  • Drukowac Kasę.....(2014-04-23 12:11) Odpowiedz 00

    Ale w skali skoordynowanej z drukowaniem innych Państw tak by nie było róznic kursowych...

    Bo USA drukuja na potegę...a My jakoby nie drukujemy...a kurs praktycznie stoi.

    czy to znaczy że My razem z USA drukujemy w sposób skoordynowany...Czy jest z nami tak fatalnie

  • ja i inni(2014-04-23 12:12) Odpowiedz 00

    Skąd to dzielenie przez 15 ??? Przecież liczba miesięcy do przeżycia dla przyszłych emerytów co roku się zwiększa (patrz tablice dalszego trwania życia ogłaszane przez GUS).

  • do 41.(2014-04-26 09:22) Odpowiedz 00

    Na żadną kawę ! Ta kawa została ci już wczesniej zabrana przez inflację w ciągu roku !

  • zagubiona przed emeryturą(2014-04-23 12:29) Odpowiedz 00

    Do 26: Witam, a skąd Ty wytrzasnąłeś dla mnie 3.000.-zł brutto -- nie wiem??? Żartujesz sobie, wiesz jaka jest najniższa krajowa, wiesz! to policz jeszcze raz, bez urazy. Musisz mieć wyższy dochód skoro tak lekko Ci się pisze. No właśnie skąd to dzielenie przez 15, pracujesz w ZUS-ie? Miłego dnia

  • zawiedziona Polka(2014-04-24 19:10) Odpowiedz 00

    Już raz nasi decydenci nabili nas w butelkę emerytalną! Teraz już im NIC a NIC nie wierzę!!! Sami zapracowali sobie na taki brak zaufania społeczeństwa!!!
    Wolę zabrać rodzinę, dzieci i pryskać stąd. Bo biedy nie zamierzam doświadczyć! I to w podziękowaniu za wiele dziesięcioleci harówy w kraju.
    Sami zapewnili sobie krociowe zarobki, a reszta społeczeństwa cierpi biedę. Ale... który decydent przejmuje się biedą społeczeństwa??? Szok, i tyle!

  • szok, szok, szok, szok.....(2014-04-24 19:14) Odpowiedz 00

    Ja muszę czekać aż rok czasu, by zwaloryzowano mi świadczenie przedemerytalne o niebagatelną sumkę... 13zł!!! Kwota na jedną kawę. Super promowanie naszego kraju.
    SZOK!!! I SKANDAL!!!

  • ani ZUS, ani OFE(2014-04-24 19:17) Odpowiedz 00

    Ani ZUS, ani OFE! Bo śmieciowe umowy nie dadzą nam nic. A rząd popiera istnienie tych śmieciowych umów.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama