Egzaminy wstępne na aplikacje 2017: Znamy pierwsze wyniki

01.10.2017, 16:22; Aktualizacja: 01.10.2017, 16:47
Znamy pierwsze wyniki z egzaminów wstępnych na aplikacje

Znamy pierwsze wyniki z egzaminów wstępnych na aplikacjeźródło: ShutterStock

Prawie 8 tysięcy osób przystąpiło w sobotę do egzaminów wstępnych na aplikacje prawnicze: adwokacką, radcowską i notarialną oraz państwowy egzamin konkursowy na aplikację komorniczą.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (50)

  • nieżyczliwy(2017-10-04 11:04) Zgłoś naruszenie 10

    To ile pracujesz? Gdzie to studentom V roku płacą więcej niż aplikantom?

    Odpowiedz
  • brak słów(2017-10-04 02:14) Zgłoś naruszenie 00

    nie mając wpływu na legislację poleciłabym wszystkim, którzy będą czekali kolejny rok piosenkę Kamila Bednarka "poczuj luz" albo : chwile jak te " - do wyboru

    Odpowiedz
  • rozczarowana(2017-10-04 01:38) Zgłoś naruszenie 00

    porównałabym ten egzamin do Ogniem i mieczem "Dumka na dwa serca"

    Odpowiedz
  • rozczarowana(2017-10-04 00:25) Zgłoś naruszenie 00

    ponadto od 2016 roku -wpisując w google "bezrobotni prawnicy" czytamy, na wielu forach, że jest tragicznie, nie ma pracy dla prawników, aplikanci płaczą, praktykanci płaczą i adwokaci czy radcy też, obywatele nie korzystają z pomocy prawnej, nawet w swojej pracy napisałam "Instytut Spraw Publicznych w ramach Programu „Wspieranie Organizacji Pozarządowych 2016 - Obywatel i Prawo”, finansowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności, monitorował w 2016 roku skutki wdrażania ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej. Raport końcowy z monitoringu wskazuje, że rynek podaży nieodpłatnej pomocy prawnej jest bardzo płytki. Przyczyną, którą widać wyraźnie w sondażu CBOS jest niska świadomość prawna Polaków. Ponad 90% obywateli nie odczuwa potrzeby korzystania z pomocy prawnej (niezależnie czy odpłatnej czy nie), bo nie rozumie, że ich problemy wymagają wsparcia prawnika lub, że będzie w stanie uniknąć problemów, jeżeli skorzysta z takiego wsparcia"http://www.obywateliprawo.pl/publikacja/70/-raport-koncowy-z-monitoringu-funkcjonowania-systemu-nieodplatnej-pomocy-prawnej

    Odpowiedz
  • ROZCZAROWANA(2017-10-04 00:07) Zgłoś naruszenie 00

    Mój pierwszy raz...ludzie zdają 4 czy 5 raz? w internecie czyta się 6, to nie jest efekt wyboru uczelni tylko stresu, na egzamin trzeba stawić się najpóźniej o 9.45 a zaczyna się o 11.00 a więc od ponad godzinę już podnoszą Ci ciśnienie - wywoływanie po nazwisku, jak jesteś od a do przynajmniej g - to siedzisz i pocisz się, patrzysz i myślisz ile to jeszcze potrwa, a Ci z literą od w do z myślą tamci już siedzą a my....Potem wielka procedura, dostajesz test, jesteś zdenerwowany, zestresowany, zaznaczysz x(prawidłowa odp) i potem pomyślisz o kurcze źle, nie ma opcji, raz zaznaczone, jak zmienisz odp niezaliczona, nieważne, że nerwy, że każdy się myli i potem weryfikuje tu nie masz tej opcji,!!!!!- a jeszcze myślisz jedna szansa raz na 365 czyli raz na rok.. Jaki egzamin ma taka formę ? COŚ KTOŚ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • rozczarowana(2017-10-03 23:48) Zgłoś naruszenie 10

    student uczy się na studiach, potem kilka m-cy szlifuje wiedzę na egzamin - nie zdaje , brakuje 1,2 pkt- niby wszystko ok, ale egzamin za rok!. Człowiek po studiach, nie może znaleźć pracy w zawodzie, za rok egzamin? w jakim zawodzie człowiek czeka rok na kolejny egzamin? - tak jest tylko na egzaminie z prawa - ta wiedza ulatuje- jest coraz gorzej, a ministerstwo zarabia 1000 zł za egzamin... GRATULACJE!!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • xtry(2017-10-03 10:42) Zgłoś naruszenie 80

    W Warszawie też są różne zarobki aplikantów a nawet radców prawnych czy adwokatów są osoby które zarabiają mało nawet po aplikacji.A co dopiero aplikanci, nawet w Warszawie.

    Odpowiedz
  • nRT(2017-10-03 09:47) Zgłoś naruszenie 20

    Oczywistym jest, że powinny zostać wprowadzone limity przyjęć na aplikacje korporacyjne. Przykładowo w danym roku dostaje się 300 osób z najwyższym wynikiem punktowym. Dziwi mnie to, że młodzi radcy i adwokaci nie wywierają na samorząd żadnej presji, żeby to zmienić. Dopóki tak będzie to nic się nie zmieni lub będzie tylko gorzej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Warszawa(2017-10-03 08:27) Zgłoś naruszenie 03

    Panowie, mijacie się z prawdą. Podczas studiów w Kancelarii (indywidualnej) zarabiałam 1200-1300 zł miesięcznie. W trakcie aplikacji zmieniałam pracę dwukrotnie, bez znajomości, polecania, i teraz mam stawkę 3,5 większą. Wystarczy chcieć.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • ha ha ha ha (2017-10-02 11:41) Zgłoś naruszenie 101

    W Łodzi na aplikacji, nie wiem jak w innych miastach ale pewnie podobnie w mniejszych kancelariach aplikanci zarabiają na rękę 800-1000 złotych na czarno i to w tych lepiej prosperujących.W gorszych nie dostają nic albo prawie nic. Jeżeli ktoś mówi że na rękę dostaje w kancelarii 2500 złotych to kłamie. W małych czy mniejszych kancelariach tyle nie płacą na pewno.

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Łuki(2017-10-02 08:27) Zgłoś naruszenie 61

    Do @Seb - uważasz, ze twój wpis jest odpowiedzialny? Czy to hejt może świadczyć o głupocie?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • zygmunt123(2017-10-01 19:24) Zgłoś naruszenie 212

    Mój kolega komornik zamknął kancelarię z powodu - nie kręci się- ale może innym będzie się kręciło

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pumba(2017-10-01 18:02) Zgłoś naruszenie 379

    MK- na aplikacji żyje się dobrze tylko tym aplikantom, którzy mają rodziców- adw. r.pr. prowadzących od lat swoje kancelarie, lub rodziców z pogranicza biznesu i prawa- majętnych ludzi. To tak, takim aplikantom żyje się rewelacyjne, mama i tato kupią nowy garnitur, garsonkę, skórzaną teczuszkę, samochód z salonu i mieszkanie i będą zajmować się sprawami z kancelarii kulturalnych ludzi i ci będą cwaniakowali, że im żyje się rewelacyjnie, bo są zaradni, no i z ogromną wiedzą prawniczą. A reszta aplikantów, z przeciętnych rodzin- zapewne im rodzice lub współmałżonek zasponsoruje naukę do końca aplikacji, uda im się zaczepić u patrona, gdzie będą na zasadzie "idź, przynieś wynieś, napisz, jutro pójdziesz do sądu" za daromochę lub te kilka stówek miesięcznie. Trzecia grupa aplikantów- już ci najubożsi, nie będą w stanie skończyć aplikację, bo ich na to po prostu nie będzie stać, może jakiś ułamek radcowskich pracujących na na etacie. Nikt mi nie powie, że jest inaczej, to środowisko znam znakomicie.

    Pokaż odpowiedzi (6)Odpowiedz
  • pumba(2017-10-01 17:11) Zgłoś naruszenie 439

    No to osoby, które zdały niech się przygotują, że od stycznia będą kolejne 3 lata darmową siłą roboczą, no może jakiemuś promilowi z tych osób uda się dostać umowę zlecenia za 800 zł, a innym dorobić 300- 400 zł miesięcznie na substytucjach, w sprawach tzw. kaszanach, gdzie nikt inny już na to nie chce pójść, bo poprzednicy popełnili jakieś "babole", no i klient też nie jest najuprzejmiejszy. Ten etap zwieńczycie egzaminem końcowym, a później już tylko pozostaje pójść "na swoje" jako bieda- mecenas. Cześć :) !

    Pokaż odpowiedzi (12)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama