KE ma zastrzeżenia m.in. do obecnie obowiązujących polskich przepisów dotyczących transfuzji krwi od nieletnich. Jej zdaniem zapewniają one mniejszą ochronę niż regulacje UE. Chodzi o art. 15 ust. 2 ustawy o z 22 sierpnia 1997 r. o publicznej służbie krwi (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 332). Zgodnie z nim kandydatem na dawcę może być nawet 13-letnie dziecko, o ile wyrazi ono zgodę na pobranie krwi w obecności swojego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna. Przepisy unijnej dyrektywy w tej sprawie są o wiele bardziej restrykcyjne.

Ministerstwo Zdrowia przygotowało już projekt ustawy o krwiodawstwie o krwiolecznictwie (zastąpi ustawę o publicznej służbie krwi), który jest w pełni dostosowany do unijnej regulacji. Zgodnie z nim dawcą może być osoba powyżej 17 lat. Jednak pobranie krwi zostało uzależnione od pisemnej zgody małoletniego i jego przedstawiciela ustawowego. Oba dokumenty muszą być podpisane w obecności lekarza. Projekt ustawy od lipca utknął jednak w konsultacjach. Jeśli w ciągu 2 miesięcy Polska nie poinformuje KE o wdrożeniu odpowiednich przepisów do prawa krajowego, Komisja może podjąć decyzję o skierowaniu sprawy przeciwko niej do do Trybunału Sprawiedliwości UE. Resort zdrowia zapewnia, że poinformuje Komisję o podejmowanych działaniach.