Na początku czerwca NFZ poinformował apteki, że wraca dłuższy czas wypłaty refundacji za zrealizowane recepty. Ma wynosić dwa tygodnie. Przez ostatnie dwa lata – od czasu wybuchu pandemii – przelewy były wykonywane w dniu następującym po pozytywnej weryfikacji dokumentów przekazanych przez aptekę.
– W praktyce było to po jednym czy dwóch dniach, czyli niemal od razu. Dziś jest to kilka razy dłużej. Dlatego zdarza nam się odmawiać realizacji recept na drogie refundowane leki. Dla nas taka sytuacja oznacza bowiem blokowanie środków, na co nie możemy sobie pozwolić – mówi pracownik jednej z warszawskich aptek.