Resort zdrowia zapewnia, że dostęp do leków monitoruje na bieżąco. Na ostatniej (opublikowanej 1 lipca) tzw. liście antywywozowej znalazło się 215 pozycji. Wpisywane są na nią leki, których zaczyna brakować w co najmniej 5 proc. aptek w jakimś województwie i tym samym nie można ich wywozić. To stabilny poziom, który utrzymuje się od początku roku. Lista publikowana jest co dwa miesiące.
Dla porównania w pandemicznych latach liczba pozycji przekraczała nawet 800. A jednak farmaceuci mówią, że „brak leków ma się bardzo dobrze”, zaś z ostatniej analizy wykonywanej przez portal „GdziePoLek” wynika, że liczba preparatów zagrożonych dostępnością rośnie. Na czerwcowej liście znalazło się 39 pozycji, to najwięcej od 2019 r.