Minął już czas, gdy samorządy skupiały się tylko na zabezpieczeniu infrastruktury. Dziś promowane są działania mikro: zakładanie ogrodów deszczowych, zielonych enklaw, maleńkich parków
Wysoka emisja gazów cieplarnianych, zanieczyszczenie powietrza, wód czy terenów zielonych to tylko niektóre z rezultatów działalności człowieka, które doprowadziły do zwiększenia globalnej średniej temperatury o ok. 1,1 st. C od czasów rewolucji przemysłowej i ogólnego pogorszenia jakości środowiska naturalnego. Nie da się tego nie zauważyć i nie podjąć działań naprawczych – na każdym poziomie i w każdym środowisku.
Walka z globalnym ociepleniem jest też przedmiotem troski wielu państw i organizacji pozarządowych. Jej skuteczność wymaga odważnych działań na poziomie globalnym, często oznaczających fundamentalne zmiany w światowym status quo. Jednak organizacje pozarządowe zwracają uwagę, że zmiany dzieją się zbyt wolno i wciąż napotykają opór wśród decydentów wielu państw. Globalna perspektywa sprawia, że zwykły obywatel może czuć się bezsilny wobec zjawisk, które mają realny wpływ na jego funkcjonowanie. W końcu to plony rolnika są zagrożone, domy mieszkańców miast i miasteczek podtapiane czy niszczone w wyniku gwałtownych zjawisk atmosferycznych. Dlatego samorządy w Polsce i na świecie intensywniej podejmują wysiłki na rzecz przeciwdziałania skutkom zmian klimatu oraz ochrony środowiska naturalnego.