Reklama
Aktualizacja dotyczy wyceny świadczeń udzielanych na I, II i III poziomie referencyjnym, realizowanych m.in. przez zespoły i ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej, centra zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży oraz ośrodki wysokospecjalistycznej całodobowej opieki psychiatrycznej. Przypomnijmy, że zgodnie z wdrażaną obecnie reformą system ma być trzypoziomowy, gdzie I poziom udziela najbardziej podstawowych świadczeń w środowisku pacjenta, jest więc najliczniejszy (w tych ośrodkach pracują terapeuci i psycholodzy, nie ma lekarzy), II poziom zajmuje się nieco bardziej skomplikowanymi przypadkami (tu wkracza lekarz), a III jest najbardziej wyspecjalizowany (tam funkcjonują m.in. oddziały całodobowe). Pierwsze placówki I poziomu działają od marca 2020 r., II poziom wciąż jest tworzony, a III ma powstawać na bazie istniejących szpitali.
Z nowymi wycenami eksperci wiązali spore nadzieje. Podkreślali, że jest to kluczowe dla powodzenia reformy i współpracy pomiędzy ośrodkami poszczególnych poziomów. Poza tym placówki I poziomu, których start zbiegł się z początkiem pandemii, borykają się z problemami – zarówno finansowymi, jak i organizacyjnymi (pisaliśmy o tym w tekście „Reforma chwieje się w posadach”, DGP nr 240/2021).
Nowe taryfy nie są jednak satysfakcjonujące. Komentując je, prowadzący ośrodki wskazują m.in., że wycena świadczeń na I poziomie, nie uwzględniając ryczałtu dla innych usług, jest zdecydowanie niższa dla sesji indywidualnych. Z kolei wycena porad lekarskich na II poziomie – ok. 190 zł za poradę trwającą godzinę – jest nieadekwatna do rzeczywistych kosztów (zważywszy że stawki komercyjne zaczynają się od 300 zł). Podobna sytuacja jest w przypadku pracy psychoterapeuty i sesji indywidualnych w poradni zdrowia psychicznego i tzw. osobodnia na oddziale dziennym. Natomiast wycena na poziomie 520 zł za osobodzień na oddziałach stacjonarnych wskazuje na to, że usługi całodobowe zyskały najwięcej. I choć w ocenie ekspertów w odniesieniu do szpitali jest to sprawiedliwe, to jednak, biorąc pod uwagę wszystkie taryfy, wątpliwe jest osiągnięcie celu reformy, czyli rozwój usług środowiskowych, które mają przyczynić się do spadku hospitalizacji. – Tak skonstruowane finansowanie nie zmieni sytuacji pacjentów potrzebujących leczenia psychiatrycznego i nie zmniejszy naporu na oddziały całodobowe i izby przyjęć – mówi nam jeden z ekspertów. ©℗