Jak poważny jest dziś problem braku dostatecznego wsparcia psychiatrycznego dedykowanego dzieciom i młodzieży?
Żyjemy w kraju, gdzie zdrowie psychiczne nigdy nie było traktowane priorytetowo. Zwłaszcza w kontekście dzieci i młodzieży. Dopiero nacisk medialny, nagłaśnianie spraw związanych ze śmiercią młodych ludzi spowodował wzrost zainteresowania problemem. Zaniedbania są wieloletnie. Dlatego dziś stanu polskiej opieki publicznej w tej kwestii nie da się porównać z żadnym krajem europejskim. Z tej perspektywy jesteśmy terenem niecywilizowanym, a pandemia, co już zostało powiedziane, wyostrzyła niepokojące zjawiska z udziałem młodych osób.