Nadal preferujemy tradycyjne polskie potrawy, choć w lżejszej formie, a jedzenie traktujemy już nie tylko jako odżywianie, ale jako przyjemność. To przełożyło się na nieregularność posiłków i podjadanie, ale też na chęć poznawania nowych składników i potraw. Dzięki temu nasza dieta jest bardziej zróżnicowana. – Rekordziści potrafią sięgać po picie i jedzenia w ciągu dnia nawet 21 razy – mówi Patrycja Szymańska z Ipsos Polska.
Mimo tego, z badań wynika, że obecnie 68 proc. osób uważa, iż odżywia się zdrowo. Dla porównania 25 lat temu takie przekonanie miało 48 proc. ankietowanych. Uważamy, że nasza dieta jest zróżnicowana, bo praktycznie codziennie jemy nabiał, produkty zbożowe, tłuszcze oraz owoce i warzywa, a rzadziej spożywamy mięso, słodycze, przekąski i produkty sypkie. Aż 79 proc. osób stara się jeść dużo owoców i warzyw, kolejne 78 proc. mówi, że tylko posiłki ze świeżych produktów są zdrowe, a 69 proc. przyznaje, że przykłada wagę do tego, by odżywiać się w urozmaicony sposób. Mimo tego statystyki zdrowotne są coraz gorsze: w 2021 r. otyłość i nadwagę miało już 51 proc. z nas. W 2019 r. było to – 50 proc., w 2015 r. – 47. , w 2010 r. – 40 proc.
Pandemia pogorszyła sytuację. – Jedliśmy więcej dla przyjemności – zaznacza Patrycja Szymańska. Dowodzą tego badania IPSOS. Według nich 73 proc. Polaków deklaruje, że doznania smakowe są ważniejsze niż aspekty zdrowotne, a kolejne 65 proc. przyznaje, że wciąż ma słabość do słodyczy i przekąsek. W efekcie 58 proc. mówi, że pochłania więcej kalorii niż potrzebuje. – Ciągle mamy w Polsce sporo hedonistów, którzy jedzą bo lubią i nie zastanawiają się nad tym po jakie produkty sięgają. Ważne jest dla nich tylko to, by były smaczne – dodaje Patrycja Szymańska.
Pojawienie się sieci handlowych w Polsce oraz otwarcie granic to momenty przełomowe dla zwyczajów żywieniowych Polaków. Dzięki podróżom możliwe stało się poznawanie innych kuchni. Z kolei sieci, decydując o tym, co znajdzie się na półce w sklepie oraz mogąc wpływać na skład zamawianych towarów kształtują modę na zdrowe jedzenie. Konsumenci to doceniają. Według 77 proc. z nich Biedronka oferuje dziś różnorodne produkty, kolejne 65 proc. uważa, że wprowadza nowe smaki, a 71 proc., że jej produkty odpowiadają na różne potrzeby żywieniowe. Przed 25 laty oceny były kilkakrotnie niższe. Przybyło też konsumentów, według których sieć oferuje dostępne cenowo produkty spożywcze – zanotowano wzrost z 30 do 75 proc., szerszą gamę świeżych produktów – z 26 do 72 proc., wysokiej jakości – z 23 do 65 proc., co w efekcie czyni zdrowe odżywanie łatwym. O tym ostatnim jest dziś przekonanych 58 proc. podczas, gdy 25 lat temu 21 proc. ankietowanych.
Justyna Szymani z sieci Biedronka przyznaje, że świadomość konsumentów bardzo zmieniła się na przestrzeni lat. Kiedyś kryterium wyboru produktu była przede wszystkim cena i smak. Dziś jest to również skład produktów, wartość odżywcza, a teraz jesteśmy na etapie, w którym staje się nim też aspekt środowiskowy. Dlatego, jak zaznacza, sieć stara się, by skład żywności był jak najprostszy, a drogą do tego jest pozbawienie jej substancji dodatkowych, wzmacniaczy smaku, barwników i aromatów. – Żyjemy w czasach, w których dokonywanie wyrobów przez konsumentów jest coraz trudniejsze. Dlatego należy doceniać wszelkie inicjatywy, które im w tym pomagają – mówił dr hab. Grzegorz Juszczyk PZH, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.

Jak przez ćwierć wieku zmieniły się nasze nawyki żywieniowe

foto: materiały prasowe
Partner relacji
foto: materiały prasowe