Zakończył się etap konsultacji społecznych projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Przypomnijmy, regulacja wprowadza możliwość uzyskania kredytu na studia medyczne (pieniądze na ten cel pochodzą z budżetu państwa) z obowiązkiem jego późniejszego odpracowania w publicznych placówkach opieki zdrowotnej (potocznie nazywanego lojalką).
O założeniach nowelizacji pisaliśmy w tekście „Kredyt na studia medyczne trzeba będzie odpracować”, DGP nr 43/2021.
Reklama
Obecnie projekt trafił do komisji prawniczej, jednak co ciekawe – został on uzupełniony przez resort zdrowia o podwójną nowelizację ustawy – matki (ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty [Dz.U. z 2021 r. poz. 790]), o której wcześniej nie było mowy.
– Faktycznie, proponowane zmiany nie dotyczą jedynie zasad przyznawania kredytów na studia medyczne, ale wkraczają również choćby w strefę związaną z naborem na specjalizacje, a także z rozpoczęciem wykonania zobowiązania związanego z lojalkami – komentuje Karolina Podsiadły-Gęsikowska, adwokat z kancelarii adwokacko-radcowskiej Podsiadły-Gęsikowska, Powierża.

Reklama
Przepisy skierowane do komisji prawniczej precyzują, że dla lekarzy, którzy skorzystają z kredytu na studia medyczne, a następnie złożą deklarację, w której zobowiążą się do podjęcia pracy w publicznym szpitalu, poradni czy przychodni w zamian za dopłatę do wynagrodzenia podczas odbywania specjalizacji, termin rozpoczęcia zobowiązania zacznie biec:
  • od dnia umorzenia kredytu,
  • z dniem upływu terminu na spełnienie warunków uprawniających do umorzenia kredytu, albo
  • z dniem uzyskania potwierdzenia zakończenia szkolenia specjalizacyjnego, w czasie którego lekarz otrzymywał zwiększone wynagrodzenie, jeżeli złożył oświadczenie, że nie ubiegał się i nie będzie się starał w przyszłości o umorzenie kredytu na studia medyczne.
Mecenas Podsiadły-Gęsikowska zwraca jednak szczególną uwagę na wprowadzaną do ustawy – matki zasadę, która określa kryteria decydujące o miejscu na liście rankingowej.
W sytuacji, w której dwóch lub więcej lekarzy ubiega się o miejsce szkoleniowe w tej samej dziedzinie, do tego mają identyczny wynik z egzaminów oraz taką samą średnią ocen ze studiów, o kolejności przyjęcia zdecyduje czas złożenia wniosku.
– Jest to zmiana wprowadzająca dodatkowe kryterium naboru – w myśl powiedzenia „kto pierwszy ten lepszy” – przekonuje mec. Podsiadły-Gęsikowska.
Wskazuje, że przez zastosowanie takiego mechanizmu większe szanse na dostanie się na staż ma osoba, która ubiegnie swoich kontrkandydatów i złoży wniosek szybciej od nich.
– Kryterium to promuje nie tylko osoby, które wykażą się solidnością, dobrymi wynikami i wypełnią poprawnie wniosek. W niektórych sytuacjach może się okazać, że uprzywilejowane są osoby z szybszym internetem czy sprawniejszym komputerem – uważa ekspertka.
– To niesprawiedliwe kryteria – jakiekolwiek inne np. uwzględnienie dodatkowych osiągnięć czy prac naukowych byłoby lepsze. Równie dobrze można by zrobić losowanie – komentuje Damian Patecki, specjalista z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii.
Podkreśla, że sytuacje, w których kilka osób ma tyle samo punktów, nie są jednak częste. – Co nie zmienia faktu, że prawa nie powinno się psuć i zmieniać na mniej przejrzyste – dodaje.
Zapytany o wprowadzone zmiany w projekcie samorząd lekarski nie kryje zaskoczenia. – Nie dano nam szansy na ustosunkowanie się do tych propozycji – czytamy w przesłanym do nas stanowisku.