W tym tygodniu po pierwszej dawce szczepionki powinno już być 70 proc. dorosłych Amerykanów. To ważny krok na drodze do walki z pandemią, ale niewystarczający: jak podała niedawno Rochelle Walensky, szefowa Centrów ds. Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) – agencji federalnej odpowiedzialnej za nadzór epidemiologiczny – ponad 95 proc. obecnie notowanych zgonów na COVID-19 w USA to osoby niezaszczepione.
Ta statystyka, jak również wejście do gry znacznie bardziej zakaźnego (CDC uważa, że na poziomie ospy wietrznej) wariantu Delta przyczyniły się do zmiany postawy w USA względem szczepień: nie jest to już tylko kwestia wolnego wyboru. Coraz częściej w grę wchodzi także przymus.